Press "Enter" to skip to content

Kategoria: testy

Nietypowe pokrowce Otulfilcem

otulfilcem-naglowek

Otrzymałem ostatnio takie pokrowce od firmy Otulfilcem. Są to pokrowce do MacBooka Pro 13”, do iPada mini i do iPhone’a 4 lub 4S. Po kilku tygodniach używania chciałbym poddać je Waszej uwadze. To jest coś innego, niż wszystkie inne pokrowce. Jeżeli macie dość klasycznych pokrowców na Maka/iPada/iPhone’a (wiecie takich nowoczesnych typu Tucano) i chcecie się trochę wyróżnić, to ten produkt jest dla Was.

iPad mini – diament z malutką skazą

Złamałem się w momencie jak poszedłem obejrzeć nowego iPada mini w dniu premiery do iSpotu. Jak wziąłem go do ręki, to wiedziałem, że choćby nie wiem co, to chcę mieć to urządzenie. Namyślanie się zajęło mi dosłownie sekundę i jedyne co mnie powstrzymało 2 listopada, to brak dostępnej wersji w białym kolorze. Ten problem udało się na szczęście rozwiązać przy okazji ostatniego wyjazdu do Warszawy. Chciałbym w tym miejscu gorąco podziękować c0p0x-owi za sprawnie zorganizowanie rezerwacji na białą sztukę. Mówię Wam, mała społeczność Twitterowa to jest to! :) Dzięki jeszcze raz!

No więc od wtorku jestem szczęśliwym posiadaczem białego iPada mini 16GB, oczywiście bez 3G, tylko WiFi. Ten podstawowy model iPada kosztuje 1449 zł, co w moim przypadku, jak już pisałem, ma ogromne znaczenie.

iMac 27 – rozmiar ma znaczenie

Przez kilka tygodni gościł na moich kilku biurkach iMac 27”. W weekend, ku rozpaczy żony, używałem go w domu, a w tygodniu roboczym wynosiłem go do pracy. Testowanym iMakiem był model w najwyższej konfiguracji, czyli 3,4GHz i7, 4GB RAM, AMD Radeon HD 6970M 1024MB, 1TB HDD. Moc komputera, w moim przypadku kosmiczna, nie miała tutaj jednakże większego znaczenia. W zasadzie to nie miała żadnego znaczenia. I tak nie byłem w stanie wykorzystać w pełni jego możliwości. Ba, nie byłem w stanie wykorzystać tej mocy choćby w malutkim ułamku. Jak na moje dosyć skromne biurowe potrzeby, to mocy tutaj było aż nadto.

Dajcie mi nowe Apple TV, natychmiast!

Przez ostatnie 2 tygodnie miałem okazję testować Apple TV. Za jego pomocą oglądałem filmy, trailery, przeglądałem zdjęcia.  Nic nadzwyczajnego, czego do tej pory nie mogłem zrobić za pomocą urządzeń posiadanych w domu. A jednak łatwość z jaką obsługuje się Apple TV powoduje to, że chce się ten sprzęt mieć.

Podłączenie Apple TV jest bajecznie proste. Podłączamy je do telewizora kablem HDMI, jeszcze tylko kabel zasilający i urządzenie można uruchomić. Jeżeli posiadacie odrobinę bardziej zaawansowany system audio, możecie podłączyć do niego Apple TV za pomocą kabla optycznego. Jeżeli nie macie wifi (ktoś jeszcze nie ma w domu wifi?!) możecie Apple TV podłączyć do domowej sieci LAN za pomocą kabla ethernetowego. Ja mimo tego, że akurat mój router stał od Apple TV w odległości 30 cm i tak zdecydowałem się na połączenie poprzez wifi – zawsze to jeden kabel mniej za szafką telewizorową.

iMac 21 – wrażenia

W ostatnich kilku tygodniach miałem możliwość testowania najnowszego iMaka. Była to wersja 21” w swoim słabszym wydaniu, czyli z procesorem 2,5GHz, dyskiem 500 GB (7200 rpm). Jak przeczytałem parametry na pudełku, to pomyślałem sobie przez mikrosekundę, że jak to? Ja przyzwyczajony do kupowania (i testowania) komputerów w najmocniejszych wersjach mam pracować na jakiejś słabszej konfiguracji?

iPhone 4S – pierwsze wrażenia

Dwa tygodnie temu rozpakowałem nowego iPhone’a 4S. Co tu dużo mówić, jestem pod ogromnym wrażeniem. Każdy z pewnością czytał setki różnych recenzji tego telefonu, więc to nie będzie klasyczna recenzja. Skupię się zatem na tych kilku najważniejszych czynnikach, które powodują to, że w mojej opinii 4S to świetny telefon. Choć są oczywiście pewne drobiazgi, które ten błogostan zakłócają, ale to na szczęście póki co drobiazgi.

Tablet powinien mieć proporcje 4:3

Po tym jak używam tego sprzętu już drugi tydzień muszę przyznać, że Samsung Galaxy Tab 10.1 to super sprzęt. Jest szybki, fajnie wykonany, a aplikacje takie jak Gmail czy Google Talk to marzenie. Tak właśnie powinny wyglądać te aplikacje na iPada. Co ja mówię, przecież Google Talk w ogóle powinien najpierw być na iPada! Plusy tego tabletu można by długo wymieniać. Jest jednak jeden drobiazg, nad którym ciężko przejść do porządku dziennego – proporcje ekranu.

Właśnie złe proporcje ekranu są wadą numer 1 tego tabletu. Do Androida bym się przyzwyczaił, do wszystkiego w tym tablecie mógłbym się przyzwyczaić, nawet do niewygodnej klawiatury ekranowej, ale do proporcji ekranu nie mogę. Na tym po prostu źle się czyta. Bardzo lubię czytać na iPadzie w nocy, na leżąco, trzymają go w pozycji poziomej. Przy dopasowaniu stron internetowych do całej szerokości ekranu w pionie najzwyczajniej w świecie na Galaxy Tab 10.1 za mało widać.

MacBook Air 11” – jeszcze większa mobilność

Jakiś czas temu miałem okazję testować MacBooka Air 13”. O wrażeniach z użytkowania pisałem tutaj. Co tu dużo mówić, wrażenia były w zasadzie wyłącznie pozytywne. Emocje i natychmiastową chęć kupna studzi nieco cena, ale cóż, jakość kosztuje. Wkrótce potem dostałem w swoje ręce mniejszego 11” brata. Miałem okazję przez 2 tygodnie używać mocniejszą wersję tego komputera, czyli tę o parametrach: i5, 1,6GHz, 4GB RAM, 128GB SSD, Intel HD Graphics 3000.

Podchodziłem do tego testu z pewną rezerwą. Moje główne obawy dotyczyły z zasadzie tylko i wyłącznie ekranu komputera. Konkretnie chodzi mi o proporcje ekranu. Z wyłączeniem tego konkretnego modelu, wszystkie MacBooki są produkowane z ekranem o proporcjach 16:10, ten jeden zaś ma proporcje 16:9. To i tak jest znakomity wynik, że komputer o przekątnej ekranu  11” ma rozdzielczość 1366×768. W przypadku komputerów innych producentów zdarza się, że nawet modele 16” mają taką rozdzielczość! A tu proszę, super jakości matryca została włożona do prawdziwego malucha.

MacBook Air – komputer prawie doskonały

Jakiś czas temu miałem okazję testować najnowszego MacBooka Air. Była to wersja 13” w najwyższej konfiguracji i5, 1,7GHz, dysk 256GB, 4GB RAM. Co tu dużo mówić, uwielbiam ten komputer. Miałem łzy w oczach jak pakowałem z powrotem do pudełka i stawiałem z powrotem na biurku mojego sfatygowanego dwuletniego MBP. Jako że muszę używać laptopa, zawsze rozpatrywałem kolejne generacje MBA jako swój kolejny potencjalny komputer. Zawsze im jednak czegoś brakowało. Albo ten sprzęt był za wolny albo miał za mały dysk, albo nie wiedzieć czemu poprzednia generacja nie miała podświetlanej klawiatury. Po ostatnim updatecie MacBooków Air temu komputerowi już w zasadzie nic nie brakuje. Próbowałem na siłę znaleźć jego słabe strony i oprócz ceny, to naprawdę ciężko jest się do czegoś przyczepić. Zawsze można coś znaleźć czego ten komputer nie ma, choćby wskaźnik naładowania baterii czy dysk optyczny, ale to są drobiazgi. Dysku optycznego kompletnie nie potrzebuję i jestem w stanie świadomie z niego zrezygnować, a bez tego wskaźnika stanu baterii chyba mogę żyć (choć nie ukrywam, że jest to bardzo wygodna sprawa). Więc poza jakimiś drobiazgami, to jest to, z mojego bardzo osobistego punktu widzenia i zastosowań do których ja potrzebuję komputera, sprzęt niemalże doskonały.

Samsung Galaxy S II – plusy i minusy

Jakiś czas miałem okazję używać przez około 2 tygodnie Samsunga Galaxy S II. Dla mnie, jako wiernego użytkownika produktów Apple było to bardzo ciekawe, drugie już z kolei, doświadczenie z produktem z systemem Android. Zawsze to miło spojrzeć na nowoczesny sprzęt z trochę innego punktu widzenia. Bardzo ogólnie rzecz ujmując ten telefon to świetny sprzęt, chodzi błyskawicznie a ponadto jest świetnie wykonany. Posiada znakomicie zaprojektowany interfejs użytkownika. Ma też trochę wad…, ale o tym za chwilę. Najpierw o zaletach, bo tych jest cała masa.