Press "Enter" to skip to content

Tag: navigon

MacGadka #15: Filmy w iTunes na polskim rynku sukcesu nie odniosą

To jak zaskakuje nas Apple w ostatnich miesiącach jest wręcz nie do uwierzenia. Jakby mi ktoś rok temu powiedział, że będziemy mieli Apple Online Store, sklep z muzyką iTunes i w końcu sklep z filmami, to bym się co najwyżej w głowę popukał. A dzisiaj to wszystko mamy. Jest coraz mniej rzeczy, które powodowały, że do tej pory byliśmy traktowani niczym kraj trzeciego świata, lokowany przez duże zachodnie koncerny gdzieś między Zimbabwe i Bangladeszem. Mamy prawie wszystko co tylko się da od Apple. Brakuje jeszcze seriali oraz serwisu społecznościowego Ping. Chociaż akurat, za Pingiem nie tęsknię i wątpię czy ktokolwiek w Polsce na to czeka. Przyznam się, że niespecjalnie mnie też obchodzi dlaczego Apple właśnie teraz wprowadził te produkty do Polski. Czy w końcu dostrzegli potencjał naszego rynku, czy też zostali brutalnie przymuszeni przez Unię Europejską? Nie ważne, istotne jest to, że że mamy wszystko na co z takim utęsknieniem od lat czekaliśmy.

Bardzo ciekawi mnie teraz postawa wielu osób, które bez żadnej żenady wprost przyznawały, że ściągają filmy i muzykę z torrentów (tłumacząc na polski: kradną), bo „w Polsce nie ma sensownej elektronicznej dystrybucji filmów i muzyki”. To teraz już jest. Wręcz nie mogę się doczekać jakie teraz wytłumaczenie usłyszę. Ceny? Te oczywiście niskie nie są, ale chyba nikt rozsądny nie spodziewał się, że będziemy mogli w Polsce kupować pojedyncze piosenki po 99 groszy?! 

MacGadka #10: Polski Apple Store

Ostatni poniedziałek (19 września) był świętem wszystkich polskich macuserów. Przy okazji był też świętem macuserów w Czechach, na Węgrzech i w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Oto mamy polski sklep Apple. Szok, prawda? Wszyscy spodziewali się polskiego iTunes, a tu tymczasem ruszył oficjalny internetowy sklep ze sprzętem. Mam nadzieję, że to nie przekreśla jednak rychłego startu iTunes. W tym odcinku MacGadki, dyskutujemy z Przemkiem o cenach, które zastaliśmy w Apple Online Store, o dostępności sprzętu i o tym jak to wpłynie na politykę naszych rodzimych sprzedawców.

Wróżymy też z fusów o tym, czy rzeczywiście 4 października będzie Keynote. Próbujemy też zgadnąć co będzie na nim zaprezentowane i co najważniejsze kto będzie go prowadził. Tim Cook? No chyba tak, choć jakże piękne byłoby to, gdyby na scenie choć na chwilę pojawił się Steve Jobs.

Ciekawy sposób na uśmiercenie baterii w iPhonie

Wygląda na to, że przyszło mi pożegnać się z baterią w moim iPhonie. Zrobiłem to następująco: Wyjechałem w ostatnią sobotę w dosyć długą podróż, która trwała około 12 godzin, z czego czystej jazdy było 9,5 godziny. Całość trasy jechałem na Navigonie. Nie po to posiadam nawigację, żeby komplikować sobie życie jakimiś mapami, denerwować się z powodu źle oznaczonych dróg, itp. Sama nawigacja spełniła swoją rolę znakomicie. Dojechałem do celu podróży bez żadnego stresu, cały czas wiedziałem gdzie jestem, kontrolowałem godzinę przybycia, itp. Drugą część drogi jechałem w nieprawdopodobnym upale, klimatyzacja w samochodzie ledwo dawała radę. Jak akurat jechałem w takim kierunku, że słońce świeciło w przednią szybę, to żadna klimatyzacja nie pomagała i słońce wręcz parzyło! Tak samo jak parzyło mnie, tak i parzyło iPhone’a, który sam z siebie był cały czas gorący. Na każdym postoju jak wyjmowałem telefon z uchwytu, to był tak gorący, że ledwo można było go utrzymać w ręku. Oczywiście telefon cały czas działał, nie wyłączył się, nie przegrzał, nie zepsuł się w trakcie podróży.

Tom Tom car kit tool – sprawdź czy GPS działa poprawnie

Używam uchwytu Tom Tom car kit wraz z Navigonem. Każdy kto używa takiego zestawu z pewnością zetknął się z komunikatem informującym o tym, że na iPhonie nie jest zainstalowane właściwe oprogramowanie. Otrzymujemy taki komunikat za każdym razem po włożeniu telefonu do uchwytu. Coś w tym jest, uchwyt jest produkcji Tom Toma, a program do nawigacji Navigona. Tak na prawdę zatem, nie wiadomo czy uchwyt współpracuje prawidłowo z programem do nawigacji. Jak wobec tego sprawdzić, czy telefon jest prawidłowo połączony z uchwytem i czy wzmacniacz GPS, który jest w uchwycie działa, a jednocześnie pozbyć się irytującego komunikatu za każdym razem gdy podłączamy iPhone’a do uchwytu? Jest na to sposób. Wystarczy zainstalować program Tom Tom car kit tool.

Navigon strikes back

Dzisiaj ukazała się aktualizacja do Navigona oznaczona numerkiem 1.7. Przywitałem ten update z dziką radością, gdyż od pewnego czasu Navigona po prostu nie dało się normalnie używać. Ekran przygasał, połączenie bluetooth z uchwytem Tom Toma rwało się co chwilę, ogólnie był dramat. Spieszę donieść, że przynajmniej pierwszy z tych błędów został poprawiony. Ekran nie przygasa, a test przeprowadzony na jednej rozmowie telefonicznej przyniósł dobre rezultaty. Można ponownie bez przeszkód używać tego zestawu (Navigon + Tom Tom car kit) jako pełnoprawnego zestawu do nawigacji samochodowej. Zdaję sobie sprawę, że jedna rozmowa to nie jest zbyt duża próbka statystyczna, ale rokowania są dobre, wszystko działa jak za starych dobrych czasów.

Tom Tom car kit i Navigon – koniec zachwytów

Jakiś czas temu napisałem tekst, w którym dosyć entuzjastycznie wypowiadałem się o tandemie: Nawigacja Navigon na iPhone’a i uchwyt samochodowy firmy Tom Tom. Przejeździłem na tym zestawie drugą połowę wakacji, pojechałem potem jesienią w kilka miejsc, w których byłem pierwszy raz w życiu i nawigacja ta bardzo mi się przydawała. Poza minimalnie nieprecyzyjnymi mapami oraz kilkoma jeszcze drobiazgami wymienionymi w podlinkowanym tekście byłem z tego zestawu bardzo, bardzo zadowolony.

Od tamtej pory sytuacja się trochę zmieniła. Po kilku tygodniach przerwy miałem okazję znowu na przełomie listopada i grudnia nieco bardziej intensywnie używać nawigacji i zauważyłem następujące objawy:

TomTom car kit + Navigon na iPhone’a

Jakiś czas temu wiedziony bardziej impulsem i napotkaną promocją, o której dowiedziałem się ze strony mojmac.pl, niż rozsądkiem i rzeczywistą potrzebą, kupiłem sobie Navigona na iPhone’a. Nie ukrywam, że gdyby nie 50% promocja, to pewnie bym się nie zdecydował. Nie potrzebuję aż tak bardzo nawigacji samochodowej… Powiedzmy sobie szczerze, prawie w ogóle jej nie potrzebuję. Owszem zdarzają mi się 3, 4 razy do roku sytuacje, w której fajnie by było nie krążyć w niepewności w obcym miejscu, nie podpytywać przygodnie spotkanych ludzi, tylko na pewniaka dojechać w żądane miejsce. Są to jednak sytuacje sporadyczne, co oczywiście w żaden sposób nie przeszkodziło mi w momencie natrafienia na promocję wydać paru złotych…. na fajną zabawkę.