Dzisiaj ukazała się aktualizacja do Navigona oznaczona numerkiem 1.7. Przywitałem ten update z dziką radością, gdyż od pewnego czasu Navigona po prostu nie dało się normalnie używać. Ekran przygasał, połączenie bluetooth z uchwytem Tom Toma rwało się co chwilę, ogólnie był dramat. Spieszę donieść, że przynajmniej pierwszy z tych błędów został poprawiony. Ekran nie przygasa, a test przeprowadzony na jednej rozmowie telefonicznej przyniósł dobre rezultaty. Można ponownie bez przeszkód używać tego zestawu (Navigon + Tom Tom car kit) jako pełnoprawnego zestawu do nawigacji samochodowej. Zdaję sobie sprawę, że jedna rozmowa to nie jest zbyt duża próbka statystyczna, ale rokowania są dobre, wszystko działa jak za starych dobrych czasów.

Nie wiem czy nastąpiła jakakolwiek aktualizacja map. Na trasie ode mnie do domu do galerii handlowej nic się zmieniło :) Z dużych zmian, o których trzeba koniecznie wspomnieć to… wsparcie dla iPada. Od teraz Navigon jest uniwersalną aplikacja działającą natywnie zarówno na iPhonie jak i na iPadzie. Na iPadzie zmieniono trochę wygląd menu.

Czekam z niecierpliwością na pierwsze zdjęcia jak ktoś w samochodzie używa iPada jako nawigacji. Jak może wyglądać uchwyt? Przecież to zasłoni pół przedniej szyby! :)

Pozostałe zmiany są dla mnie nieistotne. Z ciekawostek warto wymienić jeszcze: Additional Travel and Restaurant guides (available through In App Purchase). Nie wiem, czy ta opcja działa w Polsce. Jak przetestuję, oczywiście dam znać.

Navigon strikes back
Tagi: