Press "Enter" to skip to content

Miesiąc: Luty 2013

Nietypowe pokrowce Otulfilcem

otulfilcem-naglowek

Otrzymałem ostatnio takie pokrowce od firmy Otulfilcem. Są to pokrowce do MacBooka Pro 13”, do iPada mini i do iPhone’a 4 lub 4S. Po kilku tygodniach używania chciałbym poddać je Waszej uwadze. To jest coś innego, niż wszystkie inne pokrowce. Jeżeli macie dość klasycznych pokrowców na Maka/iPada/iPhone’a (wiecie takich nowoczesnych typu Tucano) i chcecie się trochę wyróżnić, to ten produkt jest dla Was.

MacGadka #58 – Muzyka – subskrybować, czy kupować?

MG58

Powracamy do utartego, tradycyjnego rytmu. Wszystkie osoby, które zamęczyliśmy wyprawą na Macworld mogą odetchnąć z ulgą i włączyć kolejny odcinek MacGadki. Plotkujemy o MacBooku Air z ekranem Retina, dyskutujemy o wstrzymaniu sprzedaży Maków Pro w Europie oraz wahamy się pomiędzy kupowaniem, a subskrypcją muzyki. To w końcu jak, iTunes, czy Spotify?

Potrzebujesz 1TB na Google Drive? Kup sobie Chromebooka Pixel!

Jeszcze dwie godziny temu zastanawiałem się jaki szaleniec może chcieć skusić się na najnowszy produkt od Google, czyli Chromebooka Pixel. No i wymyśliłem! Jest logiczne uzasadnienie takiego zakupu :) Nie to, żebym chciał go kupić, ale są tacy, dla których taki zakup będzie racjonalnym wyborem :)

Otóż wraz z tym Chromebookiem kupuje się od Google 1TB miejsca na Google Drive na okres 3 lat. A zatem jeżeli, z jakichkolwiek przyczyn potrzebujesz aż 1TB w swojej wirtualnej googlowskiej chmurze, kup sobie tego Chromebooka! To się opłaca! 

Chromebook Pixel – kto to kupi?!?!

chromebook-pixel

Znacie już ten produkt? Nowy Chromebook Pixel od Google. Rzucił mnie na kolana, jest piękny, świetnie wykonany, a ekran zapewne wypala oczy. Takie było moje pierwsze wrażenie. Potem zobaczyłem cenę i… zacząłem się pukać w głowę. Kompletnie nie wiem dla kogo jest ten komputer. Kto kupi za 1299 dolarów (podejrzewam, że to cena netto, do której trzeba doliczyć podatek) komputer, który de facto jest maszyną do odpalenia przeglądarki Chrome? Choćby nie wiem jak wspaniały to był sprzęt, to 1299 dolarów to kupa pieniędzy!

PopClip – przerost formy nad treścią

Proces upodobniania systemu OSX do iOS trwa. Apple wraz z każdym kolejnym updatem systemu dodaje różne drobiazgi, a to obsługę gestów, a to niemalże identyczny wygląd poszczególnych programów, obsługę w trybie full-screen, itp. Nie powiem, żebym był zachwycony, w szczególności nie lubię ujednolicania interfejsu. Coś co jest dobre dla dotykowego iOS-a, nie musi być dobre dla systemu obsługiwanego bardzo precyzyjnie myszką. 

Tym razem jednak to nie Apple przesadziło, tylko deweloper trochę przesadził. Konkretnie mam na myśli program PopClip od Pilotmoon.

CleanMyMac 2 – Lubię ładne programy

CleanMyMac2-naglowek

Czy wygląd programów ma dla Was znaczenie? Bo dla mnie ma. Jak mam do wyboru dwa programy, których działanie jest prawie identyczne, to wybiorę ten, który dostarczy mi lepszych wrażeń estetycznych. Po prostu lubię obcować z ładnymi, dopieszczonymi rzeczami. Między innymi dlatego mam Maka, iPhone’a, iPada. Podobnie jest z oprogramowaniem. Odrzucają mnie programy brzydkie, mimo że świetnie działające, za to lubię wymuskane cacuszka.

New York – day 2

To już prawie koniec. Pozostał nam ostatni dzień zwiedzania Nowego Jorku. Jutro wylatujemy do domu. Postanowiliśmy zatem ostatni dzień w najbardziej znanym mieście świata wycisnąć do końca, jak cytrynę. Tym razem skierowaliśmy się na południe Manhattanu, czyli do downtown. 

Po wyjściu z dworca autobusowego skierowaliśmy kroki w stronę Grand Central Station. Po drodze widzieliśmy charakterystyczne kominy odprowadzające śmierdzącą parę trochę wyżej. Niestety w innych miejscach para bucha wprost z kanału. 

IMG_1628

New York – day 1

Tuż po zakończeniu targów Macworld/iWorld 2013 polecieliśmy do Nowego Jorku. Cała podróż nie obyła się bez przygód, ale pewnie opowiemy o tym, w którymś z kolejnych odcinków MacGadki. Dość powiedzieć, że mieliśmy przymusowy nocleg na lotnisku w San Francisco, a to wszystko dzięki liniom Sun Country Airlines. Nie korzystajcie z ich usług, jak kiedyś będziecie w Stanach. Po odespaniu podróży, która zajęła nam cały poniedziałek, ruszyliśmy na podbój „Wielkiego Jabłka”.

Tylko wysiedliśmy z autobusu, weszliśmy w przypadkową ulicę i dotarliśmy do Medison Square Garden. To tutaj grają nowojorscy Knicks.

IMG_1292

IMG_1299