Nie wiem co planujecie na jutrzejszy wieczór, ale ja na wszelki wypadek nie mam w kalendarzu wpisanego nic konkretnego. Wszystko to z myślą, że jutro najprawdopodobniej pojawi się nowy system operacyjny od Apple, czyli OS X 10.8 Mountain Lion. Jak przystało na prawdziwego fanboya, zamierzam kupić 10.8 w pierwszej sekundzie, jak tylko pojawi się w Mac App Store. Po to aby czuć się bezpieczniej a także zważywszy na moje poprzednie przeboje z upgradem do 10.7, jutrzejszy poranek spędzę po kolei na następujących czynnościach:

  • Wykonanie kopii bezpieczeństwa za pomocą Time Machine.
  • Naprawa uprawnień dysku. Uruchamiamy Narzędzia dyskowe, zaznaczamy nasz dysk i klikamy napraw uprawnienia.
  • Sprawdzenie i w razie problemów naprawa dysku. Uwaga! Koniecznie przed tą czynnością należy posiadać aktualną kopię bezpieczeństwa na Time Machine. Nie klikajcie pod żadnym pozorem na przycisk „sprawdź dysk”, jeżeli takowej kopii nie posiadacie.
  • Przypilnowanie czy mam pod ręką mój pendrive USB z bootowalnym systemem. Jeżeli jeszcze nie macie, to wykonuje się go za pomocą narzędzia Lion Recovery Assistant, tak na wszelki wypadek, gdyby jednak coś poszło nie tak.
  • Umieszczenie w Dropboxie moich najważniejszych dokumentów. Gdyby coś poszło nie tak, to zanim postawię na nowo system będę miał do nich dostęp z drugiego komputera.

To są najważniejsze czynności. Osoby nieco bardziej ostrożne powinny zrobić drugą kopię systemu na kolejnym zewnętrznym dysku lub przegrać po prostu najważniejsze katalogi z najważniejszymi danymi. To wszystko, jeżeli pominąłem coś bardzo ważnego, co powinno się przed taką instalacja wykonać, koniecznie dajcie znać w komentarzach.

Przygotowania do 10.8
Tagi:        
  • Ron

    Opcja „sprawdź dysk” jest aż tak niebezpieczna aby koniecznie przed nią wykonać kopię TM?

    • Może i nie, ale ja mam bardzo złe doświadczenia z czasów jak miałem dysk ssd. Tam każda próba sprawdzenia dysku wysypywała ten dysk. Więc od tej pory dmucham na zimne.

  • Bootowalny pendrive jest zbędny, odzyskiwanie Liona mozna przeprowadzic bez zadnego nosnika – wystarczy zapewnic dostep do sieci.

    • Tak, pod warunkiem, że nie jest sypnięta partycja Recovery HD.

      • Jacek Belowski

        A nie jest tak, że odzyskać system można bez żadnego nośnika, na całkiem nowy twardy dysk, bez żadnej partycji, przy pomocy EFI (czyli czegoś w rodzaju BIOS-u, który to wynalazek obsługuje sieć i sam spartycjonuje dysk, odtworzy go z TM albo zainstaluje nowy system z serwera Appla)?

        • No nie :) Coś trzeba mieć, żeby system z tego wystartować.

          • Jacek Belowski

            To coś to EFI. Dla tego rozwiązania kupiłem Liona. System można zainstalować na zupełnie nowym twardym dysku.

          • Zgadza się, od którejś aktualizacji EFI ma wbudowany mechanizm odzyskiwania systemu. Podaje sie bodajże hasło do Apple ID i system sam ściąga niezbędne do rozruchu pliki. Przeżyłem to miłe zaskoczenie, gdy wymieniałem dysk na SSD. Zamontowałem, uruchomiłem Maca i sam zrobił resztę.