Błagam o kabel do myszki i klawiatury

Opublikowano: 27 grudnia 2011 | Kategorie: recenzje | Tagi: , | 30 Comments »

Dzisiaj mija 16 dzień jak używam iMaka (świetny komputer, recenzja wkrótce). Do komputera mam dołączoną bezprzewodową klawiaturę oraz myszkę Magic Mouse. Wrażenia z używania myszki i klawiatury – chciałbym napisać, że pozytywne. W zasadzie to można powiedzieć tak: super hiper ekstra pozytywne… pod warunkiem, że wszystko działa…

Zacznijmy od klawiatury. Plus jest taki, że układ klawiatury jest identyczny jak w moim MBP, którego używam na co dzień. To bardzo ważne, we wszystkich Makach od 11” MBA przez wszystkie rozmiary MBP aż po klawiatury dołączane do komputerów stacjonarnych, wszędzie znajdziemy dokładnie tę samą klawiaturę. Super sprawa, żadnego przyzwyczajania się, żadnych pomyłek w pisaniu. Sama klawiatura bardzo przyjemna przy pisaniu, jest elegancka, mała i zgrabna. To tyle plusów. Wszystko byłoby super z tą klawiaturą, gdyby nie jeden drobiazg. Klawiatura regularnie, 3-4 razy dziennie, traci połączenie z komputerem. Na ekranie komputera wyskakuje komunikat „połączenie przerwane” i koniec. Nic się nie da zrobić. Trzeba na nowo parować klawiaturę. Często jest tak, że komputer „łapie” połączenie z klawiaturą po 4-5 sekundach, a czasami trzeba pobawić się z nią kilkanaście sekund. Podczas pisania tego akapitu rozłączyło mnie dwa razy… Tak pracować się nie da!  Co ciekawe, nie miałem tego problemu, gdy swego czasu testowałem Maka mini. Pierwsze podejrzenie oczywiście padło na baterie w klawiaturze, ale preferencje systemowe pokazują 85%. Po tych doświadczeniach, już teraz wiem, że gdybym kiedykolwiek decydował się na kupno komputera stacjonarnego wybrałbym klawiaturę… na kablu. Jeden kabel na biurku raczej by mi nie zaszkodził.

Drugim testowanym bezprzewodowym sprzętem jest Magic Mouse. I znowu, wrażenia z używania są jak najbardziej pozytywne. Scrolowanie góra/dół na tej myszce to bajka, cofanie się na poprzednią stronę w Chrome za pomocą gestu na myszce jest rewelacyjne (machnięcie jednym palcem w lewo).  Myszka jest precyzyjna, ma idealną wagę, jak dla mnie idealny profil (nie jest za niski!). Są dwa „ale”. Pierwsze to problem ze zmianą aktualnego biurka za pomocą gestu machnięcie dwoma palcami w prawo. O ile gest machnięcie dwoma palcami w lewo wychodzi mi zawsze, jest naturalny i bezproblemowy, to zrobienie tego samego w przeciwnym kierunku nie jest w moim przypadku proste. Problemy z wykonywaniem gestów z wykorzystaniem powierzchni multitouch na tej myszce było widać znakomicie już podczas prezentacji Back to the Mac w październiku 2010 r.

Drugie „ale” związane z myszką, jak dla mnie niemalże dyskwalifikujące ten sprzęt, to bardzo krótki czas pracy na bateriach. Dostałem tę myszkę z bateriami w okolicach 80-85%. Być może było jakieś przekłamanie, ciężko mi to stwierdzić, dzisiaj po 16 dniach preferencje pokazują 9% i sugerują wymianę baterii.

Też tak macie? Bo jak tak, to tej myszki nigdy mieć nie będę. Kiedyś używałem jakiejś bezprzewodowej myszki Logitecha, która na bateriach wytrzymywała ponad 0,5 roku bardzo intensywnego użytkowania. Chcę takiego standardu a nie kilkunastu dni. Już wiem dlaczego Apple tak pięknie u siebie na stronie reklamuje ładowarkę do baterii.


  • http://twitter.com/lpezda Łukasz Pezda

    Jakiś peszek. Ja nie mam problemów ani z klawiaturą ani z myszką.

  • Anonim

    Używam bezprzewodowej klawiatury z nowym Mini i nie mam najmniejszego problemu z rozłączaniem. No chyba że jest zwis i po restarcie nie działa ani klawiatura ani mysz (MM). Ale to problem na inny temat.
    Co do MM to faktycznie ma WIELKIE zapotrzebowanie na energię. Zaraz po zakupie włożyłem do niej akumulatorki Eneloop i teraz działa zdecydowanie dłużej.
    Natomiast z gestem dwupalcowym nie mam problemu. Spróbuj jak najdelikatniej po niej musnąć palcami a nie pocierać :).

    • http://www.mactutorial.pl Michał Masłowski

      Z gestem w lewo nie ma problemu, przytrzymuję myszkę kciukiem i jest git. W prawo natomiast to masakra, muszę podnieść wszystkie palce znad myszy i próbować wykonać ten gest. Często zamiast wykonać gest, to przesuwam całą myszkę. A jak jeszcze myszka stoi na śliskiej powierzchni, to już w ogóle dramat.

      • Anonim

        Fakt że wykonanie tego gestu nie należy do najłatwiejszych.
        Ja od Wigilii używam Magic Trackapda i jestem zachwycony. Myszka poszła na razie w odstawkę,

    • PoGOOD

      @ martig : 

      u  mnie akumulatorki się niestety nie sprawdziły, bo trzymały o jakieś 20% krócej od baterii, dlatego podjechałem do pobliskiej hurtowni „elektrycznej” i kupiłem jumbo-box baterii Duracella – wyszło o połowę taniej niż w sklepie czy na stacji benzynowej, a zapas mam zawsze w szufladzie… ;)

  • Beniamin

    Hmm… jakby tak się zastanowić to mam podobny problem. Gdy dostałem MBP aktualną wersją systemu był Lion 10.7.1, wtedy też kupiłem jakąś myszkę BT za 15zł. Pierwsze parowanie i ok. Gdy urządzenia się rozdzieliły wystarczyło że myszka uruchomiła BT do szukania i automatycznie się łączyło. Po aktualizacji na 10.7.2 po każdym rozłączeniu muszę konfigurować myszkę na nowo. Dlaczego nie ma automatu? I tak jestem w lepszej pozycji bo mam trackpada, iMac nie ma…

    • http://www.mactutorial.pl Michał Masłowski

      Myszka nie gubi połączenia. Klawiatura tak.

    • PoGOOD

      Beniamin – ja mam wrażenie, że Apple próbuje nas „zmusić” do pracy wyłącznie na otwartych MacBook’ach (jak w reklamach IKEA – puste, szklane biurko, zero papierów dookoła, a na środku MAC – król wszego stworzenia, albo niedbale położony iPad)… ;)

      Funkcjonalność MacBook’a Pro w pracy na kolanach jest rewelacyjna – touchpad robi wszystko perfekcyjnie, komp się nie grzeje, pozwala naprawdę wygodnie i długo pracować.

      Kłopot zaczyna się w momencie wejścia do biura. Takiego prawdziwego biura – z papierami, kablami do ładowarek na biurku, z miejscem do robienia notatek itp. Tam przydałby się dock do MacBook’a z prawdziwego zdarzenia, godna zaufania mysz – najchętniej bezprzewodowa, ale ergonomiczna i niezawodna, ekran, który wisi poza biurkiem na pałąku, a nie stoi na jego blacie, klawiatura, która ma panel numeryczny, ale nie wymaga kabelka… Ot, takie przyziemne pomysły… ;)

      Ktoś może powiedzieć, że się czepiam, ale ja tak pracowałem przez 13 lat na komputerach IBM, które poza ohydnym wyglądem… nie miały dla mnie wad.

  • http://twitter.com/tomekwojcik Tomek Wójcik

    Z klawiaturą nie mam problemów ani na firmowym iMaku 27″ ani na prywatnym MBP. Innych oczywiście niż żywotność baterii. W biurze baterie (markowe akumulatory) padają regularnie co miesiąc, w domu co dwa.
    Co do Magic Mouse to w biurze zastąpiłem ją prywatną Logitech v450 Nano. MM „przeżyła” 2 m-ce na bateriach (znów markowe akumulatory). W moim wiernym Logitech’u wymieniałem baterie w styczniu. Mamy grudzień, a mysz (używana średnio 10h / dzień) wczoraj zaczęła mi świecić na czerwono (LCC podpowiada, że 12 dni zostało). Dodam, że w myszce mam zwykłe jednorazowe baterie Duracell. Rok na jednorazówkach vs 2 m-ce na akumulatory. Pomijając „żywotność” – MM to fatalna mysza. Niedokładna, źle wyważona, wielodotykowa powierzchnia uniemożliwiająca precyzyjne scroll’owanie. Przy Photoshop’ie trafiał mnie szlag.

  • Tomasz Pluszczyk

    Pamiętaj że przy wszelkich gestach wielopalcowych, palce nie mogą być złączone. No i pryz prawokliku trzeba dźwignąć lewy palec, nie wiem czemu nigdzie się o tym nie wspomina. Mi się myszka nie rozłączała, ale miałęm ją tylko kilka dni. Klawiatura też nie (najnowsza wersja z przyciskami pod liona)

    • http://www.mactutorial.pl Michał Masłowski

      „Pamiętaj że przy wszelkich gestach wielopalcowych, palce nie mogą być złączone. No i pryz prawokliku trzeba dźwignąć lewy palec, nie wiem czemu nigdzie się o tym nie wspomina.”

      Bo to oczywiste :) Nie pomyliłem się ani razu przy prawym klawiszu :) Myszka mi się nie rozłącza, tylko klawiatura.

      • Tomasz Pluszczyk

        Czemu oczywiste? w każdej myszce można obejmować myszkę palcami naturalnie, jedynie w MM naciśnięcie prawego przycisku wymaga podniesienia palca wskazującego w górę na ten czas. Czemu to ma być oczywiste? Tak samo z palcami złącznymi/rozłączonymi – prędzej czy później technologia będzie pozwalała rozpoznawać powierzchnię nacisku w ten sposób wspomagając wykrywanie jednego/dwóch palców, pewnie to kwestia czasu.

        • PoGOOD

          Tomek – wykazujesz zbyt dużą dawkę zdrowego rozsądku, jak na prawdziwego fanboy’a… ;)

          Dla mnie też nie jest to oczywiste, co więcej – podniecanie się widokiem pełnoekranowym, który skutecznie blokuje dostęp do zawartości programu Mail leżącego „pod” pisanym właśnie mailem również może być objawem zbyt niskiego progu bałwochwalstwa w naszym wydaniu…

          Ładne te wynalazki Apple, i pieknie wykonane, ale… nie upierajmy się, że wszystkie są absolutnie perfekcyjne… ;)

  • Michał

    Miałem ten sam problem z klawiaturą i doprowadzał mnie do szewskiej pasji. Wtedy zaznaczyłem opcję bezpiecznego połączenia – czy jakoś tak – w Airport Extreme i problem prawie zniknął. Masz router z wifi w pobliżu klawiatury?

    • http://www.mactutorial.pl Michał Masłowski

      Nie, w drugim pokoju…

  • http://www.macmoc.pl Mac Moc

    Zrywanie – czasami kilka razy na dzień, a czasami miesiąc bez problemów. Od jakiegoś czasu odstawiłem MM i używam na co dzień pad – dużo wygodniejszy. A do photoshop (kiedy nie wyrabiam z pad) podłączam jakąkolwiek myszkę na kabelku.

  • PoGOOD

    Jak dla mnie Magic Mouse to najbardziej „lipny” gadżet Apple’a, na jaki się natknąłem. Kupiłem ją ponad rok temu, używam już drugiej, bo pierwsza z powodu kłopotów ze zrywaniem połączenia z kompem, została wymieniona na nową.

    Druga z kolei jest w tej chwili w serwisie, bo zareklamowałem jej „skokowe” działanie – zwykle płynnie przenosi kursor po całym ekranie, a czasami robi się „narowista” i kursor robi skoki po 2-3 cm.

    Gdybym mógł ją oddać – zrobiłbym to bez zastanowienia, bo nawet jej strasznie niski profil przeszkadza mi podczas dłuższej pracy. Pewnie bym tego nie zauważył, ale dwa dwutygodniowe pobyty myszki w serwisie sprawiły, że w tym czasie pracowałem na… najtańszym dziadostwie, które dostałem jako gratis przy zakupie torby do komputera, a która okazała się o wiele bardziej ergonomiczna od Magic Mouse.

    Myślę, że o ile faktycznie brakuje mi gestów na tym „dziadostwie”, to pozostała funkcjonalność i wygoda położenia dłoni na korpusie myszy, pokrywa to z nawiązką.

    Kolejne złe doświadczenie to stale aktywujące się „zoom’owanie” ekranu, gdy przez przypadek podczas przesuwania myszy w lewo dotknę bocznej ścianki na styku szkła i metalu. Kolejne to głośne „szuranie” prowadnic po każdym rodzaju podkładki, na jakim dotąd pracowałem…

    Posumowując – piękny gadżet, robi niesamowite wrażenie na ludziach, którzy widzą ją po raz pierwszy, ale kompletnie nietrafiony. 

    Przypomina mi to mojego pierwszego iPhone’a 3G – byłem nim zachwycony, dopóki się nie zepsuł i nie odesłałem go do serwisu, wracając w tym czasie na starą Nokię E51. Po tygodniu przyszedł fabrycznie nowy iPhone i… w tym samym, nieotwartym pudełku pojechał do klienta z Allegro, a ja zostałem wiernym fanem BlackBerry…

    Z klawiaturą nie mam żadnych problemów, bo… mam przewodową. Moja praca bez panelu numerycznego to mordęga, dlatego kupiłem klawiaturę na kablu. I nie żałuję.

    Zmartwiłeś mnie Michale kłopotami z klawiaturą, bo właśnie chciałem sobie ją kupić do pracy z iPad’em…

  • http://mac-user.pl mupl

    Na początek proponuję zainwestować w porządne akumulatorki, sam używam duracelli o pojemności 2650 mAh, średnio na nich MM działa ponad 20 dni, a co do klawiatury może być to problem sprzętowy lub programowy. 

    • http://www.mactutorial.pl Michał Masłowski

      To nie jest najlepsza reklama tej myszki, skoro na jakichś mega bateriach trzyma 20 dni. Powinna trzymać pół roku.

      • http://mac-user.pl/ cuida

        Na bateriach!?

        [ed] ważny szczegół, który pominąłem – nie wyłączam jej na noc, działa 24 h

        • http://www.mactutorial.pl Michał Masłowski

          Oczywiście, że na bateriach. Miałem kiedyś jakąś tam myszkę Logitecha (na BT), trzymała na pewno powyżej pół roku.

          Tę konkretnie: http://www.logitech.com/pl-pl/mice-pointers/mice/devices/3287

          • Wolfgang

            Dokładnie. Mam MM (była w zestawie z imac) i wróciłem do starego logitecha, który po włożeniu baterii (najzwyklejszych noname’ów a nie np. duraceli) działał dłużej niż pół roku. Wprawdzie nie mam problemów z rwaniem połączenia, ale tak krótki czas pracy tą mysz dyskwalifikuje.

  • Krzysztof Troszczyński

    Dokładnie takie same mam (miałem) odczucia. Sprzęt (iMac) kupiłem już jakieś 2 lata temu, więc zdążyłem się do ułomności przyzwyczaić. Jednak na początku bardzo się przydała ta szmatka do wycierania łez (?) jaką Apple dodaje w pakiecie ;))))

    MagicMouse to zarówno bajer jak i totalne nieporozumienie. Z jednej strony świetna przy obsłudze Chrome a zwłaszcza Safari, z drugiej zupełnie nie nadająca się do zastosowań ‚profesjonalnych’ np. pakietu Adobe. Da się z nią żyć, jednak prędzej bym się czymś ciężkim w łeb stuknął zanim wydał dobrowolnie za tego mutanta 300zł.

    Co do zrywania połączenia to u mnie średnio kilka razy w tygodniu i mam wrażenie że po przesiadce na Liona chyba jednak rzadziej.

  • Grzegorz Stępień

    Nie mam żadnych problemów z połączeniem BT myszy i klawiatury. Używam od listopada 2009 roku. Nic się nie dzieje.

    Magic Mouse działa przez BT, a większość myszy bezprzewodowych na rynku korzysta z radiowej technologii, która wymaga wpinania odbiornika do portu USB w komputerze. Wolę rozwiązanie Apple. Mimo, że bardziej zużywa baterie.

  • Juzer

    w domu używam MBP 13″ – bo mały i ładny ;) – a w biurze, Mac’a PRO bo ma duzo RAM’u ;) – przy obydwu używam białej bezprzewodowej klawiatury + magic mausa na duzym awaryjnie, na MBP praktycznie non-stop i nic sie nie rozłącza, działa perfekcyjnie, choć ergonomia MM spowodowała, iż wiele wody upłyneło w Wiśle zanim nauczyłem się ją obsługwać szczególnie w PS czy QXP :) no ale jakoś się udało.
    na obu jest OSX 10.6.x.

  • Pingback: MacTutorial » Blog Archive » iMac 21 – wrażenia()

  • andi

    mam ją. Wyjątkowo mnie wkurw***. Czemu? Permamanentnie rozłącza się z Snow Leoparem jak i z Mountain Lionem…

    Zastanawia mnie, czy mam jakas wadliwa, czy jednak shit in algemein…