Press "Enter" to skip to content

Miesiąc: Październik 2011

MacBook Air – komputer prawie doskonały

Jakiś czas temu miałem okazję testować najnowszego MacBooka Air. Była to wersja 13” w najwyższej konfiguracji i5, 1,7GHz, dysk 256GB, 4GB RAM. Co tu dużo mówić, uwielbiam ten komputer. Miałem łzy w oczach jak pakowałem z powrotem do pudełka i stawiałem z powrotem na biurku mojego sfatygowanego dwuletniego MBP. Jako że muszę używać laptopa, zawsze rozpatrywałem kolejne generacje MBA jako swój kolejny potencjalny komputer. Zawsze im jednak czegoś brakowało. Albo ten sprzęt był za wolny albo miał za mały dysk, albo nie wiedzieć czemu poprzednia generacja nie miała podświetlanej klawiatury. Po ostatnim updatecie MacBooków Air temu komputerowi już w zasadzie nic nie brakuje. Próbowałem na siłę znaleźć jego słabe strony i oprócz ceny, to naprawdę ciężko jest się do czegoś przyczepić. Zawsze można coś znaleźć czego ten komputer nie ma, choćby wskaźnik naładowania baterii czy dysk optyczny, ale to są drobiazgi. Dysku optycznego kompletnie nie potrzebuję i jestem w stanie świadomie z niego zrezygnować, a bez tego wskaźnika stanu baterii chyba mogę żyć (choć nie ukrywam, że jest to bardzo wygodna sprawa). Więc poza jakimiś drobiazgami, to jest to, z mojego bardzo osobistego punktu widzenia i zastosowań do których ja potrzebuję komputera, sprzęt niemalże doskonały.

MacGadka #15: Filmy w iTunes na polskim rynku sukcesu nie odniosą

To jak zaskakuje nas Apple w ostatnich miesiącach jest wręcz nie do uwierzenia. Jakby mi ktoś rok temu powiedział, że będziemy mieli Apple Online Store, sklep z muzyką iTunes i w końcu sklep z filmami, to bym się co najwyżej w głowę popukał. A dzisiaj to wszystko mamy. Jest coraz mniej rzeczy, które powodowały, że do tej pory byliśmy traktowani niczym kraj trzeciego świata, lokowany przez duże zachodnie koncerny gdzieś między Zimbabwe i Bangladeszem. Mamy prawie wszystko co tylko się da od Apple. Brakuje jeszcze seriali oraz serwisu społecznościowego Ping. Chociaż akurat, za Pingiem nie tęsknię i wątpię czy ktokolwiek w Polsce na to czeka. Przyznam się, że niespecjalnie mnie też obchodzi dlaczego Apple właśnie teraz wprowadził te produkty do Polski. Czy w końcu dostrzegli potencjał naszego rynku, czy też zostali brutalnie przymuszeni przez Unię Europejską? Nie ważne, istotne jest to, że że mamy wszystko na co z takim utęsknieniem od lat czekaliśmy.

Bardzo ciekawi mnie teraz postawa wielu osób, które bez żadnej żenady wprost przyznawały, że ściągają filmy i muzykę z torrentów (tłumacząc na polski: kradną), bo „w Polsce nie ma sensownej elektronicznej dystrybucji filmów i muzyki”. To teraz już jest. Wręcz nie mogę się doczekać jakie teraz wytłumaczenie usłyszę. Ceny? Te oczywiście niskie nie są, ale chyba nikt rozsądny nie spodziewał się, że będziemy mogli w Polsce kupować pojedyncze piosenki po 99 groszy?! 

Pixelmator 2.0

Pixelmator to jest najlepszy program na Maka! Mocno powiedziane, prawda? Ale tak właśnie jest! Można wskazywać inne programy super dopracowane, rewelacyjnie działające, ale gdy spojrzymy na to ile możliwości daje nam Pixelmator za tę cenę (24 euro), to nie ma najmniejszych wątpliwości! Stosunek jakość do ceny w tym przypadku jest wręcz nieprawdopodobnie wysoki.

Czym jest Pixelmator? W dużym skrócie to program do obróbki grafiki. Ja czasami żartobliwie zwykłem określać go mianem Photoshopa dla ubogich. Ale niska w nim jest tylko cena. Natomiast to co oferuje jest na super wysokim poziomie. To program w iście Apple’owym stylu, on po prostu działa, jego obsługa jest bardzo intuicyjna i co niezwykle istotne, program jest śliczny. To wbrew pozorom bardzo ważne, żeby przy dłuższym używaniu siedzieć przy ślicznym, bardzo dopracowanym interfejsie. Pixelmator jest tak elegancki, że aż się nie chce go wyłączać!

MacGadka #14: iOS5 tips&tricks

Koniec z zarzekaniem się, że już dłuższych odcinków nie będziemy nagrywać. Jak będzie trzeba to będziemy. Bieżący odcinek jest takim, że nie mogliśmy skończyć. Ale mam nadzieję, że będziecie zadowoleni.

Przez ostatni tydzień korzystaliśmy bardzo intensywnie z naszych iPhone’ów i iPadów z nowym jeszcze pachnącym iOS5. Wrażeniami na gorąco dzieliliśmy się w poprzedniej MacGadce. Tym razem znaleźliśmy z Przemkiem trochę ukrytych opcji, takich, którymi Apple nie chwali się publicznie, a które są bardzo, bardzo użyteczne.

Nie mogliśmy oczywiście nie skomentować kolejnych wyników kwartalnych Apple. Według niektórych te wyniki są rozczarowujące. Według mnie nie. Dlaczego, wyjaśniamy w MacGadce. Tym razem także my zamieniamy się w analityków i wróżymy z naszych szklanych kul jakie będą wyniki sprzedaży za kolejny kwartał. Sprawdźcie nas koniecznie w styczniu!

To pierwszy odcinek, w którym odpowiadamy na Wasze nadesłane pytania. Gorąco zachęcamy do nadsyłania kolejnych, a my w przyszłych odcinkach będziemy się starali na nie odpowiedzieć.

Nie zabrakło też podziękować dla Tych, dzięki którym możemy nagrywać. Podczas nagrania gorąco dziękujemy za przychylność i drobną pomoc dla sklepu djshop.pl

Słuchawki dla podcastera

Jak wiecie, co odcinek MacGadki, walczę z problemami technicznymi. Udało mi się wyeliminować póki co problem z mikrofonem. Nagrywam na bardzo fajnym, profesjonalnym Blue Yeti, któremu poświęcę w przyszłości osobny wpis. Problem huczącego komputera jest niestety trochę mniej zależny ode mnie, a od wydajności programów takich jak Skype czy Audio Hijack Pro i oczywiście od wydajności samego komputera. Został mi do rozwiązania jeszcze problem nieszczelnych słuchawek. Aktualnie nagrywam na jakichś słuchawkach Logitecha, które są świetnymi słuchawkami jak ktoś chce sobie porozmawiać przez Skype’a z rodziną na drugim końcu Polski. Do nagrywania się jednak nie nadają z bardzo prostej przyczyny – są nieszczelne! Powoduje to, że mikrofon zbiera dźwięk, który wychodzi ze słuchawek. Poprzez opóźnienia Skype’a tworzy się echo. No i co tu dużo mówić, nie brzmi to potem w gotowym nagraniu zbyt dobrze. Co zatem wybrać? Jakimi kryteriami się kierować?

Dobra, koniec mądrzenia się, nie mam zielonego pojęcia o tym jak wybrać dobre słuchawki do moich zastosowań, tak żeby przy okazji nie zapłacić za nie jakiejś absurdalnej ceny. Ja potrzebuję nagrać i potem zmontować podcast, tak żeby Wam się potem dobrze słuchało, a nie wydać nową płytę jakieś artysty rockowego.

MacGadka #13: iOS5 na gorąco

Czekania i mówienia o iOS5 było mam wrażenie więcej niż czekania i mówienia o nowym iPhonie. No ale wreszcie jest! Niestety proces instalacji po kolei 10.7.2 i potem iOS5 na iPhonie i iPadzie przebiegł wybitnie nie po makowemu. Obfitował on w przerywane transfery plików, błędy, wielokrotne powtarzanie wszystkich czynności, itp. Po kilku godzinach jednak wszystko się szczęśliwie udało. Wrażeniami jeszcze na gorąco z samego procesu update’u oraz z użytkowania iOS5 dzielimy się z Przemkiem w 13 odcinku MacGadki. 

Rozmawiamy też o moich wrażeniach po dwutygodniowym teście MacBooka Air. To generalnie świetny sprzęt, tylko ta cena… To też info dla Was, jeżeli macie jakieś pytania, to zadajcie je teraz, póki mam wszystko świeżo w pamięci.

Pod koniec odcinka padło tez rozstrzygnięcie dwóch konkursów, w których do wygrania było łącznie 10 najnowszych płyt zespołu Tax Free. Gratuluję serdecznie zwycięzcom, oczekujcie na maila bezpośrednio od Zespołu!

Newsstand i Procycling – czekałem na to!

Wraz z wprowadzeniem iOS5 dostaliśmy kilka nowych funkcji. Tak jak pisałem poprzednio najbardziej czekałem na powiadomienia, synchronizację przez iCloud oraz na synchronizację przez WiFi. Kompletnie nie doceniłem nowego sklepu z gazetami, czyli Newsstand. Niby nic wielkiego, przecież gazety w formie osobnych programów już od dawna były dostępne w App Store. To prawda i zapewne przeszedłbym obok tego sklepu obojętnie, gdybym nie zobaczył tam… magazynu Procycling!

Ta gazeta w wydaniu papierowym robi kosmiczne wrażenie, nie ma w Polsce magazynu, łącznie kobiecymi pismami, które byłyby lepiej wydane. Niestety wraz z jakością idzie też cena. Pojedynczy numer Procycling, jeśli już uda się go znaleźć na półce w Empiku, kosztuje ponad 40 zł! Nieco lepiej jest w prenumeracie. Roczna subskrypcja kosztuje 63 funty. Daje to prawie 30 zł za jedno wydanie. Newsstand jest tutaj bardzo konkurencyjny cenowo. Oczywiście nic nie zastąpi papierowego wydania, które jeszcze raz podkreślę, wygląda nieprawdopodobnie dobrze, ale za tę utratę jakości zyskujemy kilka rzeczy. Przede wszystkim szybkość, od decyzji do przeglądania gazety mija kilkadziesiąt sekund, po drugie oszczędzamy miejsce, co akurat w moim przypadku ma gigantyczne znaczenie.  Po trzecie jest taniej!

Dlaczego nie ma przełącznika WiFi na ekranie powiadomień?!?

Przedwczorajszy debiut iOS 5 przyniósł wiele nowości. Te główne, na które czekałem to powiadomienia, obsługa iCloud i synchronizacja z komputerem przez WiFi. Ponieważ mialem okazję używać przez chwilę telefon z Androidem wiedziałem jak fajne będą powiadomienia. Ewidentnie widać, że twórcy iOS-a tę funkcjonalność po prostu skopiowali z Androida. I bardzo dobrze, jak coś jest dobre, działa, to dlaczego tego nie powtórzyć?

Skoro ten system powiadomień został skopiowany z Androida, to ja się pytam dlaczego nie został skopiowany do końca?! Na ekranie powiadomień w Androidzie jest umieszczony skrót do włączania i wyłączania między innymi wifi i bluetooth – tych dwóch funkcjonalności regularnie używam. Każdy kto ma iPhone’a wie ile cyrku jest z włączeniem WiFi. A i tak ta czynność jest banalnie prosta (pierwszy poziom menu w preferencjach) w porównaniu z włączeniem lub wyłączeniem 3G lub Bluetooth (zakopane głęboko w preferencjach). Na Androidzie jest tak, czyli tak jak być powinno:

MacGadka #12: Cyferkowe porno i Myszka Miki

Wtorkowy Keynote przyniósł nam nowego iPhone’a. Usłyszeliśmy także podsumowanie usług, które wystartują równolegle z nowym telefonem, czyli wszystko o iOS5 i o iCloud. Dla wielu komentatorów ten Keynote był rozczarowaniem. Według nich iOS5 i iCloud był powtórką z czerwcowej prezentacji, która odbyła się na WWDC, a nowy iPhone nie jest wystarczającą zmianą. Mam takie pytanie zatem, co musiałoby zostać zaprezentowane, żeby jednak nowy iPhone był dla wielu satysfakcjonujący? Inna obudowa? 4 calowy ekran? Kompletnie inny wygląd telefonu? No błagam, czy ocenianie telefonu głównie po wyglądzie i zarzucanie mu, że nie ma 4 calowego ekranu nie jest trochę… dziwne? Jestem ciekawy jak ten Keynote zostałby odebrany, gdybyśmy wcześniej nic nie wiedzieli o iOS5 i o iCloud. Mam wrażenie, że wówczas wszystko razem zostałoby okrzyknięte megasensacją, kolejną rewolucją, itp.

W tym odcinku MacGadki wraz z Przemkiem dzielimy się na gorąco wrażeniami z Keynote’a. Odcinek został nagrany we wtorek późnym wieczorem. Komentujemy zatem całą prezentację wyłącznie na podstawie przekazu z różnych liveblogów, np. tych prowadzonych na Engadget, czy Thisismynext. Wideo pojawiło się następnego dnia i polecam je wszystkim, którzy twierdzą, że nowy iPhone nie daje rady.

Geniusz Steve’a Jobsa

Dowiedziałem się o śmierci Steve’a Jobsa wczoraj o 6 rano, jechałem samochodem. Na szczęście jechałem po bardzo szerokiej drodze, gdyż o mało co, a spowodowałbym wypadek. Prowadząc samochód złapałem się obydwiema rękami za głowę… Jechałem w bardzo długą podróż… To była najbardziej samotna podróż w moim życiu. A otrząsnąć się z szoku nie mogę do teraz. W sumie dobrze, że byłem w podróży, napisać i tak bym za wiele nie mógł.