Press "Enter" to skip to content

Tag: google

Gmail z Exchange w programie Mail na iOS? Już nie

W związku z przesiadką na nowego iPada, miałem do wyboru:

  1. Skonfigurować kompletnie nowe urządzenie,
  2. Odtworzyć backup z iCloud.

Wybrałem tę drugą opcję. Mam na iPadzie wszystko idealnie poukładane pode mnie, nie widziałem zatem potrzeby konfigurowania wszystkiego od początku. Cały proces jest bajecznie prosty.

  • Należy zrobić ostatni backup na starym iPadzie, tak aby mieć pewność, że zostanie odtworzony ostatni stan, a nie np. to co było na iPadzie 3 dni temu, gdy go ostatni raz ładowaliśmy,
  • Uruchomić nowego iPada i w momencie wyboru, czy chcemy skonfigurować nowego iPada, czy też odtworzyć backup z iTunes lub iCloud wybrać odpowiednią opcję,
  • Odłożyć iPada na kilkanaście minut.

W ten oto sposób dostaniemy nowe urządzenie z identycznym ustawieniami, łącznie z rozmieszczeniem ikonek i historią przeglądanych stron w przeglądarce, jak w naszym starym wysłużonym iPadzie. Jest jednak wyjątek. Są to ustawienia wszystkich zewnętrznych serwisów, które do działania potrzebują podania hasła. Wszystkie trzeba podać na nowo. W moim przypadku były to następujące aplikacje:

O proporcjach ekranów na Przylutowane.pl

Znacie mnie. Cierpię na nieuleczalną chorobę zbyt niskiego ekranu. Jakiego bym komputera nie dostał w swoje ręce, będę narzekał na to, że ma za niski ekran. Denerwuje mnie to, że komputery z czasem dostają coraz szersze i coraz niższe ekrany. Wszechobecna panorama doprowadza mnie do szału. W szczególności ekrany o wymiarach 1366×768 to przekleństwo dzisiejszych czasów. Przecież tam się nic nie mieści!

ekran-chromebook-pixel

Aż tu nagle Google daje nam komputer Chromebook Pixel!

Koniec Google Readera to dla mnie katastrofa

Jak już wszyscy zapewne wiedzą Google zamyka usługę Reader. Dla mnie to katastrofa. Subskrybuję za pomocą kanałów RSS grube dziesiątki stron. Jedno miejsce, gdzie mam zagregowane wszystkie RSS-y jest dla mnie zbawieniem. Inaczej przeglądałbym swoje ulubione strony, zamiast kilkunastu minut, długie godziny. Informację o tym, że Google wyłącza tę usługę przyjąłem prawie zapłakany.

Podstawowym dobrodziejstwem usługi Google Reader jest synchronizacja. Mogę dzięki temu czytać RSS-y na iPhonie za pomocą jednego programu, kontynuować za jakiś czas na iPadzie za pomocą kompletnie innego, a wieczorem kończyć na Maku za pomocą jeszcze czegoś innego. Zdaję sobie przy okazji sprawę, że taki schemat działania nie jest obcy dla bardzo wielu osób. Oczywiście sednem sprawy jest to, że jak przeczytam danego newsa na jednym urządzeniu, to dzięki synchronizacji przez serwery Google’a na innym urządzeniu będziemy mieli tę wiadomość przeczytaną.

Potrzebujesz 1TB na Google Drive? Kup sobie Chromebooka Pixel!

Jeszcze dwie godziny temu zastanawiałem się jaki szaleniec może chcieć skusić się na najnowszy produkt od Google, czyli Chromebooka Pixel. No i wymyśliłem! Jest logiczne uzasadnienie takiego zakupu :) Nie to, żebym chciał go kupić, ale są tacy, dla których taki zakup będzie racjonalnym wyborem :)

Otóż wraz z tym Chromebookiem kupuje się od Google 1TB miejsca na Google Drive na okres 3 lat. A zatem jeżeli, z jakichkolwiek przyczyn potrzebujesz aż 1TB w swojej wirtualnej googlowskiej chmurze, kup sobie tego Chromebooka! To się opłaca! 

Chromebook Pixel – kto to kupi?!?!

chromebook-pixel

Znacie już ten produkt? Nowy Chromebook Pixel od Google. Rzucił mnie na kolana, jest piękny, świetnie wykonany, a ekran zapewne wypala oczy. Takie było moje pierwsze wrażenie. Potem zobaczyłem cenę i… zacząłem się pukać w głowę. Kompletnie nie wiem dla kogo jest ten komputer. Kto kupi za 1299 dolarów (podejrzewam, że to cena netto, do której trzeba doliczyć podatek) komputer, który de facto jest maszyną do odpalenia przeglądarki Chrome? Choćby nie wiem jak wspaniały to był sprzęt, to 1299 dolarów to kupa pieniędzy!