Press "Enter" to skip to content

Tag: gmail

Gmail z Exchange w programie Mail na iOS? Już nie

W związku z przesiadką na nowego iPada, miałem do wyboru:

  1. Skonfigurować kompletnie nowe urządzenie,
  2. Odtworzyć backup z iCloud.

Wybrałem tę drugą opcję. Mam na iPadzie wszystko idealnie poukładane pode mnie, nie widziałem zatem potrzeby konfigurowania wszystkiego od początku. Cały proces jest bajecznie prosty.

  • Należy zrobić ostatni backup na starym iPadzie, tak aby mieć pewność, że zostanie odtworzony ostatni stan, a nie np. to co było na iPadzie 3 dni temu, gdy go ostatni raz ładowaliśmy,
  • Uruchomić nowego iPada i w momencie wyboru, czy chcemy skonfigurować nowego iPada, czy też odtworzyć backup z iTunes lub iCloud wybrać odpowiednią opcję,
  • Odłożyć iPada na kilkanaście minut.

W ten oto sposób dostaniemy nowe urządzenie z identycznym ustawieniami, łącznie z rozmieszczeniem ikonek i historią przeglądanych stron w przeglądarce, jak w naszym starym wysłużonym iPadzie. Jest jednak wyjątek. Są to ustawienia wszystkich zewnętrznych serwisów, które do działania potrzebują podania hasła. Wszystkie trzeba podać na nowo. W moim przypadku były to następujące aplikacje:

Produktywność na iPadzie

Ostatni Keynote Apple przyniósł nam oprócz nowego iPada zmianę w sposobie jego pozycjonowania. Na konferencji 2 lata temu, kiedy to Steve Jobs pokazywał pierwszego iPada, reklamowano go jako urządzenie do przeglądania internetu, sprawdzania poczty, oglądania filmów, zdjęć oraz do gier. Jedna rzecz się nie zmieniła, dalej Apple bardzo mocno podkreśla, że iPad to znakomite urządzenie do gier (z czym akurat się zgadzam). Teraz jednak nacisk został położony na to, iż iPad to także świetne narzędzie do pracy.

MacGadka #18: Wszyscy jesteśmy sknerusami

Jak mogliście ostatnio zauważyć ostatnio trochę się dzieje. Konkretnie mam na myśli te całkiem fajne wydarzenie i ten fuck-up. To wszystko powoduje, że MacGadkę udaje się nagrać, ale z wpisamy przypominającymi jest gorzej. Nadrabiam oczywiście zaległości i obiecuję poprawę.

Tym razem jako naczelny sknerus wśród polski macuserów miałem ogromną frajdę nagrać wraz z Przemkiem odcinek o tym jak nabywać oprogramowanie, zarówno na OSX-a i na iOS-a trochę taniej. Okazuje się, że metodą są paczki z oprogramowaniem oraz oczekiwanie na promocje, które wbrew pozorom zdarzają się bardzo często. Z odcinka można się też dowiedzieć jak te promocje śledzić!

Podczas nagrania skarżę się także na zawodną technologię SSD i jak życie pokazuje w kolejnym odcinku, który już w najbliższym weekend, będę skarżył się dalej.

Szarlotka na gorąco – smacznego!

Zainstalowaliście już Liona? Macie swoje wrażenia? Ja mam i wczoraj długo i wylewnie dzieliłem się tymi wrażeniami z Przemkiem Marczyńskim z mojmac.pl Efektów tego eksperymentu możecie posłuchać już dzisiaj! Tym samym z nieukrywaną przyjemnością chciałbym Wam serdecznie zaprezentować pierwszy odcinek nowego podcastu Szarlotka na gorąco. Szarlotka jest wspólnym przedsięwzięciem Przemka i moim. Piszcie koniecznie do nas w komentarzach czy Wam się podobało. Czy forma jest ok? Czy tematyka jest w porządku? Jeżeli macie jakieś sugestie zarówno co do formy jak i propozycje tematów, o których chcielibyście posłuchać. Koniecznie dajcie znać w komentarzach! Jak Wam się spodoba, to mamy wielkie nadzieje zostać z Wami na stałe!

WWDC – było grubo

Tym razem miałem pecha. Nie mogłem na żywo śledzić relacji z Moscone Center z zeszłego poniedziałku. Wiecie co to znaczy dla blogera, fanboya Apple, podchodzącego niemal z namaszczeniem do wszystkich kolejnych iProduktów? Dzięki temu doświadczeniu już wiem jak czuje się narkoman, któremu brakuje na narkotyki, ewentualnie palacz, który rzuca palenie. Jakby tego było mało, dzień po konferencji Apple, musiałem wyjechać na kilka dni i też nie miałem na nic czasu. Po powrocie, po zaledwie jednodniowej przerwie, podczas której pracowałem kilkanaście godzin bez przerwy, znowu musiałem wyjechać na kilka dni. Wszędzie gdzie byłem (dosyć porządne na pierwszy rzut oka hotele) internet był z zeszłego wieku, więc podczas tych zaledwie kilku wolnych chwil, które miałem do dyspozycji, nie zdążyłem nie tylko obejrzeć Keynote’a, ale również zapoznać się z komentarzami na wszystkich zaprzyjaźnionych blogach. Dopiero wczoraj i zdążyłem szczegółowo obejrzeć konferencję Apple.

Synchronizacja wszystkiego

Jakiś czas temu w gronie znajomych doszło do dyskusji o tym czym skutkuje dla przeciętnego człowieka utrata telefonu komórkowego. Część osób, która brała udział w rozmowie, stwierdziła, że telefon to tylko rzecz i nie należy się do niego przyzwyczajać (też prawda), a najgorsza po zgubieniu telefonu jest… utrata wszystkich kontaktów. Nie ukrywam, otworzyłem szeroko oczy. Zaraz, zaraz, jak to „utrata kontaktów”? Jak to możliwe? Jak można stracić coś co mam zapisane na swoim koncie Google gdzieś w chmurze obliczeniowej? Dopiero po dłuższej chwili uświadomiłem sobie, że jednak nie wszyscy mają Gmaila, MobileMe, konto z usługą Microsoft Exchange po stronie serwera lub cokolwiek innego zapewniającego synchronizację danych.