Press "Enter" to skip to content

Tag: chrome

O proporcjach ekranów na Przylutowane.pl

Znacie mnie. Cierpię na nieuleczalną chorobę zbyt niskiego ekranu. Jakiego bym komputera nie dostał w swoje ręce, będę narzekał na to, że ma za niski ekran. Denerwuje mnie to, że komputery z czasem dostają coraz szersze i coraz niższe ekrany. Wszechobecna panorama doprowadza mnie do szału. W szczególności ekrany o wymiarach 1366×768 to przekleństwo dzisiejszych czasów. Przecież tam się nic nie mieści!

ekran-chromebook-pixel

Aż tu nagle Google daje nam komputer Chromebook Pixel!

Potrzebujesz 1TB na Google Drive? Kup sobie Chromebooka Pixel!

Jeszcze dwie godziny temu zastanawiałem się jaki szaleniec może chcieć skusić się na najnowszy produkt od Google, czyli Chromebooka Pixel. No i wymyśliłem! Jest logiczne uzasadnienie takiego zakupu :) Nie to, żebym chciał go kupić, ale są tacy, dla których taki zakup będzie racjonalnym wyborem :)

Otóż wraz z tym Chromebookiem kupuje się od Google 1TB miejsca na Google Drive na okres 3 lat. A zatem jeżeli, z jakichkolwiek przyczyn potrzebujesz aż 1TB w swojej wirtualnej googlowskiej chmurze, kup sobie tego Chromebooka! To się opłaca! 

Chromebook Pixel – kto to kupi?!?!

chromebook-pixel

Znacie już ten produkt? Nowy Chromebook Pixel od Google. Rzucił mnie na kolana, jest piękny, świetnie wykonany, a ekran zapewne wypala oczy. Takie było moje pierwsze wrażenie. Potem zobaczyłem cenę i… zacząłem się pukać w głowę. Kompletnie nie wiem dla kogo jest ten komputer. Kto kupi za 1299 dolarów (podejrzewam, że to cena netto, do której trzeba doliczyć podatek) komputer, który de facto jest maszyną do odpalenia przeglądarki Chrome? Choćby nie wiem jak wspaniały to był sprzęt, to 1299 dolarów to kupa pieniędzy!

MacGadka #19: Te programy to absolutna konieczność!

Raz na jakiś czas zdarza się taki szczęśliwy moment w życiu każdego MacUsera, że kupujemy nowy komputer. Czasami także pożyczamy komputer na pewien czas. Jeżeli nie odtwarzacie całego systemu z Time Machine, to aby przystosować komputer do pracy trzeba nad nim chwilę spędzić. Polega to głównie na przegraniu dokumentów oraz instalacji najbardziej potrzebnych programów.

Właśnie o tych niezbędnych programach, tych bez których nie da się rozpocząć pracy oraz tych, które bardzo wspomagają naszą produktywność dyskutujemy wraz z Przemkiem  w 19 odcinku MacGadki.

Podczas nagrania opowiadam także o moich bojach z dyskiem SSD, z którym się właśnie pożegnałem oraz o pierwszych wrażeniach z użytkowania Samsunga Galaxy Tab 10.1. Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie tego tabletu dajcie znać teraz, postaram się w przyszłym odcinku MacGadki odpowiedzieć na pytania.

Google Chrome – jeszcze tylko dwie wersje

Google Chrome jest świetnym programem. Zdecydowanie wolę tę przeglądarkę niż systemowe Safari, zapomnianą trochę Operę, czy  Firefoxa. Pamiętam z czasów przed SSD, że jedyną przeglądarką, która uruchamiała się sprawnie, szybko i bez oglądania piłki plażowej było właśnie Google Chrome. To był główny powód, dla którego bez zbędnego żalu porzuciłem Firefoxa na rzecz Chrome’a. Kolosalne znaczenia ma dla mnie także to, że synchronizuję między różnymi komputerami, których czasami używam, wszystkie ustawienia, wtyczki, hasła i zakładki za pomocą mojego konta Gmailowego.

MacGadka #3: Kto się boi chmury?

Nabraliśmy regularności. Tak bardzo chcieliśmy, żeby MacGadka była nagrywana regularnie, żebyście wieczorem w piątek mieli nowy odcinek do wysłuchania podczas weekendu, że przez pomyłkę nagraliśmy trzeci odcinek dzień wcześniej. Chcieliśmy też polepszyć jakość nagrania. Tak bardzo się staraliśmy, a mimo to dalej dudnimy jak ze studni i coś strzela przy rejestracji mojej ścieżki dźwiękowej. Mamy jednak, wraz z Przemkiem z MójMac.pl nadzieję, że te drobiazgi nie przesłonią Wam najważniejszego, czyli treści. Bardzo się staramy, chcemy aby MacGadka była maksymalnie atrakcyjna, ale dopiero podczas realizacji widzimy, że to nie jest takie proste, jakie miało być w zamyśle. 

Podczas nagrania trzeciego odcinka dyskutowaliśmy głównie o nadchodzącej usłudze od Apple, czyli iCloud. Wyraziliśmy nasze obawy, ale i nadzieje związane z systematycznym i nieuchronnym przenoszeniem naszych aktywności do chmury technologicznej. Dyskutowaliśmy także o przyczynach wydłużenia cyklu wydawniczego iPhone’a i przeniesieniu premiery nowego modelu na jesień.

Piszcie do nas koniecznie o Waszych wrażeniach, o tym co robimy dobrze, a także o tym co możemy poprawić. Za wszystkie uwagi będziemy Wam wdzięczni.

MacGadka #2: Tydzień po Lionie i morderstwo napędu optycznego

Bardzo serdecznie zapraszam Was do wysłuchania drugiego odcinka MacGadki. W tym odcinku, wraz Przemkiem Marczyńskim z MójMac.pl po pierwsze tłumaczymy kto i dlaczego pożarł Szarlotkę. Po drugie i co ważniejsze dzielimy się naszymi wrażeniami po tygodniu używania Liona, spieramy się czy napęd optyczny jest jeszcze potrzebny, zachwycamy się nowymi MacBookami Air oraz kadzimy bez opamiętania Kindze Ochendowskiej w związku z najnowszym numerem iMagazine

Przy okazji bardzo pięknie dziękuję w imieniu Przemka i swoim za super przyjęcie i fantastyczny odzew z Waszej strony. Nic tak nie motywuje do pracy i dalszego nagrywania jak dobre słowo i oraz spływające pytania kiedy będzie kolejny odcinek. 

Do odwrotnego scrolowania przyzwyczaić się nie da

Minął tydzień z Lionem. Jest dobrze, powiedziałbym nawet, że jest bardzo dobrze. System jest szybki, stabilny, wszystko (no prawie wszystko) działa. W szczególności działają moje narzędzia pracy, takie jak Word, Skype, GarageBand, Pixelmator (częściowo, ale o tym za chwilę) i Chrome (z wyjątkami). Bardzo mi się podobają drobne ułatwienia, trochę zmieniony widok Findera, fulll screen wybranych programów, mission control, w końcu przyzwoicie działające iTunes. Mógłbym długo wymieniać, generalnie jestem zadowolny. To było dobrze wydane 108 zł. Jest jednak parę programów, o których chciałbym wspomnieć, których działanie niestety nie jest perfekcyjne.

Konfiguracja skrótów klawiaturowych w Lionie

Po raz kolejny się okazało, że warto prowadzić bloga technologicznego (o ludzie, jak to dumnie zabrzmiało – blog technologiczny!) W poprzednim wpisie lamentowałem, że Apple zabrało mi mój ulubiony skrót klawiaturowy cmd+shift+S, którego to w Podglądzie używałem wiele razy dziennie. W związku z nową filozofią pracowania na plikach, czyli wszystko zawsze jest zapisane oraz możliwości przeglądania kolejnych wersji pliku, zniknęła też przypisana do tego skrótu funkcja „Zapisz jako”. W zamian Apple dało nam funkcję „Powiel”. Nie jest to co prawda to samo, ale funkcjonalność podobna. Do tego „Powiel” twórcy Podglądu, TextEdit oraz iWorka nie przypisali żadnego skrótu klawiaturowego, co powoduje, że używanie tego jest dosyć kłopotliwe i czasochłonne.