Press "Enter" to skip to content

Kategoria: używam – polecam

Wyniki Wielkiego Plebiscytu MacGadki i MyApple

produkt-roku

Ależ to była wspaniała zabawa! Głowiliśmy się, typowaliśmy, aż w końcu poddaliśmy pod Wasze głosowanie kilka produktów, którym nadaliśmy tytuł „Produkt Roku MacGadki i MyApple”.

O każdym z nominowanych produktów powiedzieliśmy kilka słów w 80 odcinku MacGadki. Następnie opublikowaliśmy wpis na MyApple i tam czekaliśmy na Wasze głosy. Przypomnę jedynie, że w tym roku postanowiliśmy nadać tytuły „Produkt Roku” w 4 kategoriach:

  • Produkt Apple
  • Produkt firm trzecich
  • Aplikacja na iOS
  • Aplikacja na OSX

Gdyby tylko Writer Pro miał kontrolę składni po polsku

Writer Pro

Zawsze byłem fanem edytorów minimalistycznych. Jest w nich coś magicznego. Pod sformułowaniem „edytory minimalistyczne” kryją się te programy, w których uwaga użytkownika jest skoncentrowana przede wszystkim na tekście, a nie na jego formatowaniu.

W edytorach minimalistycznych nie ma wręcz mowy o formatowaniu tekstu. Nie można tworzyć wykresów, ani wstawiać obrazków, nie można justować tekstu, czy też przygotować ozdobnego pisma do druku. Nie ma tu znaczenia jaka czcionka zostanie użyta (o ile jest taki wybór w danym programie), gdyż przy eksporcie, np. do html-a albo wręcz do pliku txt, nie będzie to miało kompletnie znaczenia.

Zawsze używałem, w zasadzie tylko dwóch takich programów, iA Writera i Byworda. Wybór nie był przypadkowy. Po pierwsze zależy mi na tym, aby istniała znakomita wersja na iOS, koniecznie zarówno na iPhone’a, jak i na iPada, z zawsze działającą synchronizacją. Po drugie, o wiele ważniejsze dla mnie jest coś co można określić przyjemnością z użytkowania. To coś niemierzalnego, co powoduje, że danego programu chce się używać. Takie coś zapewnia mi przede wszystkim iA Writer, czy teraz jego młodsza wersja Writer Pro. Nie wiem co jest szczególnego w tych programach. To jakaś kombinacja doboru czcionki, jej wielkości, tła, itp., co powoduje, że obcowanie z tymi programami to czysta przyjemność.

Korzystaliście z iA Writera? Powitajcie Writer.pro

writer-pro-ikonka

Jestem w szoku, szczękę mam na podłodze i w ogóle. Mój ulubiony minimalistyczny edytor tekstu iA Writer za sekundę doczeka się następcy, czyli Writer.pro

Chcę go już, choć wiem, że nie skorzystam z wszystkich jego funkcjonalności. Writer.pro będzie pokazywał pełnię możliwości tylko dla tekstów w języku angielskim, w którym to pozwoli na sprawdzanie pisowni, a co ważniejsze składni. Zdarza Wam się zbyt często pisać zdania z powtórzonymi wyrazami? Nowy Writer.pro rozwiąże ten problem i bardzo ułatwi kontrolę konstruowanych zdań, ale oczywiście tylko po angielsku. Sprawdzanie pisowni zadziała co prawda także w językach francuskim, niemieckim, włoskim i hiszpańskim, ale w tych językach nie zadziała sprawdzanie składni.

Odszczekuję wszystko – 1Password to genialny program

1password-naglowek

Nie wiem dlaczego zajęło mi to tyle czasu. Ale dzisiaj grzecznie i pokornie posypuję głowę popiołem i przyznaję się do własnych słabości. Nie da się zapamiętać wszystkiego, a w szczególności nie jest możliwe zapamiętanie odpowiednio skomplikowanych i zróżnicowanych haseł do różnych serwisów.

Do tej pory przez wiele lat nieudolnie starałem się zapamiętywać wszystkie hasła. Oczywiście najbardziej skomplikowane hasła posiadałem do logowania się do banków, biur maklerskich oraz wszędzie tam, gdzie jest podpięta moja karta kredytowa, czyli np. do iTunes. W dalszej kolejności miałem trochę prostsze, czyli łatwiejsze do zapamiętania, hasła do poczty mailowej i serwerów ftp, różnego rodzaju sklepów internetowych, do allegro, itp. Aż w końcu, posiadałem zupełnie trywialne, mam wrażenie, że banalne do zgadnięcia, hasła do wszelakiej maści serwisów społecznościowych, np. do Facebooka i Twittera.

Polska biega z iPhone’ami i dzięki iPhone’om

Ok, zapewne mają tu swój udział również inne telefony. iPhone w tym przypadku jest jedynie najbardziej znanym przedstawicielem smartphone’ów. Nie da się jednak ukryć, że przeżywamy w Polsce bum na bieganie. Każdy teraz biega. Wszyscy wyciągają trampki z szafy, wychodzą na dwór i biegną. Ale żeby to było takie proste jak kiedyś. Ja, noc, droga przede mną i nic więcej. Nic z tych rzeczy. Teraz bieganiu towarzyszy cała otoczka. Dzięki temu, że żyjemy w erze smartphone’ów każdy mijany przeze mnie biegacz ma w uszach białe słuchawki, a w kieszeni albo najlepiej w opasce na ramieniu wspomnianego smartphone’a, który gra mu muzykę, ewentualnie odtwarza MacGadkę, co 1 km podaje parametry biegu, krzyczy na biegacza, że ma biec szybciej, wolniej, itd.

Ale najważniejsze dopiero dzieje się po treningu. Tuż po jego zakończeniu, jeszcze dobrze nie ochłonęliśmy, a już wszyscy klikają „save” i jednocześnie publikują swoje statusy na facebooku i twitterze. Co tu dużo mówić, sam tak robię:

 

Mam wrażenie, ze ta moda na bieganie została częściowo wykreowana tym, że po zakończonym treningu możemy do nieskończoności lansować się w sieci, czekać na lajki, udostępnienia, retweety. Macie tak? Ja sam się złapałem na tym, że tak mam. Jakże miło jest opublikować na Twitterze taki wpis jak ten powyższy.

Nowa wersja Pixelmatora 2.1 jeszcze lepsza

Pixelmator jest jednym z najlepszych programów na Maka. Moje uwielbienie dla niego rośnie z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc. To wzorowe narzędzie dla tych, którzy potrzebują dokonać prostej obróbki graficznej zdjęcia przywiezionego z wakacji, muszą wykonać mały baner internetowy, czy też najbanalniej na świecie przyciąć obrazek do określonej wielkości. Naprawdę nie potrzeba uruchamiać Photoshopa, żeby podciągnąć kontrast w obrazku. Zanim Photoshop by się uruchomił, tę pojedynczną czynność można w całości od uruchomienia programu, aż po jego zamknięcie wykonać w Pixelmatorze.

Miał być i jest! iA Writer na iPhone’a

Wyznawcy iA Writera mogą przestać przebierać nogami. Jest w końcu aplikacja na iPhone’a! Od teraz iA Writer na iOS jest aplikacją uniwersalną. Jeżeli mieliście wersję na iPada, to możecie za darmo ściągnąć wersję na iPhone’a. A jeżeli nie mieliście tego programu, to… nie ma już na co czekać. iA Writer jest teraz w świetnej cenie 0,79 euro – to jest promocja, bierzcie, póki tanio!

Tworzenie plików pdf na iOS

Wyobraźmy sobie taką sytuację: dostajemy na iPhonie maila z załącznikiem np. w Wordzie. Otrzymany plik doc lub docx jest  oczywiście otwarty, edytowalny.  Załóżmy, że chcemy go komuś przesłać dalej, z tymże nie chcemy, żeby odbiorca miał możliwość dalszej edycji tego pliku. Najlepiej by było, gdybyśmy mogli posłać dalej, zamiast wspomnianego pliku Worda, zamkniętego na edycję pdf-a. iOS nie ma wbudowanej wirtualnej drukarki i zaszytej w systemie możliwości drukowania do pliku pdf (z wyjątkiem aplikacji wchodzących w skład pakietu iWork). Są jednak aplikacje, które to umożliwiają.

Tags – miłe zaskoczenie

Paczkę Productive Macs kupiłem głównie dla Fantasticala, trochę dla BusyCal i tylko trochę dla NoteBook i już tylko troszeczkę dla LaunchBara. Kompletnie nie doceniłem programu Tags, który w chwili obecnej w mojej opinii wyrasta na głównego konia pociągowego tej paczki. Słyszałem kiedyś o tym programie, ale dopóki go nie włączyłem i samodzielnie nie zacząłem tagować swoich plików, folderów, czy ulubionych stron internetowych nie byłem świadomy jak użyteczny jest Tags.

Idea programu jest banalnie prosta, tagujemy wszystko co się tylko da, czyli np.: