Press "Enter" to skip to content

Kategoria: leniwy weekend

Leniwy weekend (6) – Formacja trójkąta, Plants vs. Zombies 2 i Colours in the Dark

Jak to miło mieć w końcu leniwy weekend. Letni sezon sportowy spowodował, że prawie zapomniałem jak to jest. Ale jesień sprzyja siedzeniu za zamkniętymi drzwiami, domowym porządkom, gorącej kawie i chwili wolnego. Jak macie taki wolny, leniwy weekend, to chciałem Wam dzisiaj polecić absolutnie rewelacyjną książkę Formacja trójkąta Mariusza Zielke. To druga książka tego autora po Wyroku, którą połknąłem w jeden niepełny weekend.

formacja-trojkata-2

W tej książce jest wszystko co interesuje każdego czytelnika, czyli przemoc, seks, pieniądze i walka o władzę. A to wszystko osadzone w realiach polskiego rynku kapitałowego. Smaczkiem tej pozycji jest to, że w książce pojawiają się wątki, które mają swoje odpowiedniki w świecie realnym, choć nie są one tak wyraziste i oczywiste jak w Wyroku. Każdy kto kojarzy wydarzenia ostatnich lat, które miały miejsce na najwyższych szczeblach władzy w instytucjach rynku kapitałowego znajdzie w tej książce znajome odniesienia.

Leniwy weekend (5) – Profesor Wilczur, LandGrabbers i Legion

Oj dawno nie miałem czegoś takiego co mógłbym określić mianem „leniwego weekendu”. Bardzo dużo się działo. Przede wszystkim wolne weekendy pochłonął wyjazd na Macworld, a po powrocie rzuciłem się nadrabiać stracony czas w przygotowaniu do Biegu Piastów. To wszystko razem powoduje, że poniższy wpis jest zbiorem tego co robiłem, co czytałem, w co grałem i czego słuchałem z ostatnich kilku tygodni.

Zabrałem się w samolocie do San Francisco za kontynuację Znachora (ciągle jestem pod wrażeniem tej książki!), czyli Profesora Wilczura autorstwa Tadeusza Dołęgi Mostowicza. Książka jest świetna, czyta się ją znakomicie, a podstawowa różnica polega na tym, że… nie stoi za nią film. Czytając Znachora, miałem przed oczami kolejne sceny ze świetnego filmu z Jerzym Bińczyckim w roli głównej.

Leniwy weekend (4) – Bloger, Shark Dash i Youthanasia

Dalej czytam „Znachora”. Pisałem o nim w poprzednim Leniwym weekendzie. Chciałbym polecić tę książkę jeszcze raz, gdyż jest po prostu świetna. Czytając ją, przede wszystkim zwróćcie uwagę na język jakim jest napisana. Jakże wielkiego kunsztu literackiego trzeba było, żeby stworzyć takie dzieło. Patrząc na konstrukcję zdań, wyszukaną formę, styl właściwy dla literatury przełomu XIX i XX wieku nie można nie być pod wrażeniem, nie można nie docenić tej książki. Tu czuć po prostu wielkość autora, jego geniusz. Tu pachnie wielką literaturą.

Dlaczego o tym piszę? Dlaczego tak bardzo roztkliwiam się nad wyszukanym językiem jakim został napisany „Znachor”? Ano dlatego, że chciałbym napisać kilka zdań o książce „Bloger” Tomka Tomczyka, znanego powszechnie jako Kominek.

Leniwy weekend (3) – Znachor, GeoMaster Plus HD i What Lies Beneath

W końcu lenistwo! Wynudziłem się przez ostatnie kilka dni śmiertelnie i gdyby nie konieczność złożenia ostatniego odcinka MacGadki, to byłby to najmniej pracowity weekend odkąd pamiętam. Takie przedłużone weekendy, gdzie wystarczy wziąć 2-3 dni wolnego, żeby leniuchować przez półtora tygodnia bardzo sprzyjają temu, żeby nasza karta kredytowa nieco szybciej się opróżniała w iTunes, iBooks oraz w App Store. Dzisiaj również chciałbym Was do tego zachęcić.

Zafascynowany poprzednią przeczytaną książką Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, czyli Karierą Nikodema Dyzmy, rzuciłem okiem co jeszcze oferuje iBooks Store tego autora. No i okazuje się, że jest jak najbardziej dostępny Znachor. Tak się złożyło, że w pierwszy dzień świąt TVP Polonia emitowała „Znachora” (fantastyczna rola Jerzego Bińczyckiego!) co skłoniło mnie do zakupu tejże właśnie książki. Nie przeczytałem jeszcze całości, książka jest stosunkowo długa, ale już widzę, że warto. W książce wszystkie wątki poruszone w filmie są opisywane o wiele szerzej, pojawiają się także wątki zupełnie nowe.

Leniwy weekend (2) – Listy do Steve’a Jobsa, World of Goo i Herzeleid

Ciężko, oj bardzo ciężko, było nazwać ten weekend leniwym. Dawno się tak nie narobiłem. Cały weekend spędziłem w samochodzie, w sklepach i posłusznie wykonując domowe obowiązki. Przy okazji, iPhone to świetne urządzenie, które przydaje się w niekończących się kolejkach w sklepach spożywczych. Znacie ten schemat, zakupy 10-20 minut, czekanie w kolejce do kasy 30-50 minut. iPhone i zaległe RSS-y wówczas jak znalazł! Zauważyłem także, że nie tylko ja tak spędzam „wolny” czas. Mniej więcej co 3-4 osoba trzyma w ręku smartphone’a i coś tam klika.

Mimo natłoku zajęć (ręka do góry, kto się nudził!) zdołałem wieczory wypełnić tradycyjnym relaksem. Tak jak uprzednio postaram się polecić książkę, grę i muzykę, które mi ostatnio towarzyszyły.

Leniwy weekend (1) – Kariera Nikodema Dyzmy, Puzzle Quest 2 i The Wall

Zauważyłem ostatnio, że nieliczne wolne chwile, które posiadam, upływają mi na fotelu z iPadem mini w ręku. Postanowiłem rozpocząć cykl „leniwy weekend”, w którym będę Wam polecał różne gry/książki/muzykę (generalnie sama rozrywka, pod żadnym pozorem nic służącego do pracy), które sprawiają mi najwięcej radości i prezentują najlepszy stosunek cena/jakość. Siłą rzeczy będą to w zasadzie tylko programy na iOS, gdyż na Maku nie mam zainstalowane nic co służy mi do rozrywki. Uwaga! Silna dawka subiektywizmu. Bójcie się sekcji muzyka!