Press "Enter" to skip to content

Dziwne błędy w ebookach

Jakiś czas temu kupiłem w bardzo fajnej promocji książkę „Ucieczka na szczyt” autorstwa Bernadette McDonald. Mniejsza z tym o czym jest ta książka, bo nie o niej chciałem pisać, tylko na jej przykładzie przedstawić pewien problem, z którym się spotykam. W ogóle muszę się przyznać, że trochę się uzależniłem od kupowania ebooków. Szukam dobrych promocji i zdarza mi się kupować książki nawet na zapas. Część z nich opisuję potem w kolejnych odcinkach Leniwego weekendu.

No i czytając te wszystkie książki spotykam się z dziwnym błędem, tj. bardzo często, a w przypadku wspomnianej „Ucieczki na szczyt” to już po kilka razy na stronę, występuje błąd, który objawia się tak, że dwa wyraz obok siebie są złączone. Tak jak na obrazku poniżej.

ucieczka-na-szczyt 

Jakczytało by się Wam takitekst? Dziwnie, prawda?

Nie wiem z czego to wynika. Na pierwszy rzut oka wygląda mi to na niechlujstwo przy przygotowaniu ebooka. Z drugiej jednak strony ciężko mi uwierzyć, że takie coś przeszło przez korektę. Dwa, trzy tego typu błędy na całą książkę bym zrozumiał, ale dwa na stronę to lekkie przegięcie. Takie coś, co kilkanaście linijek zaburza mój rytm czytania. Normalnie czytam bardzo szybko, a to powoduje, że muszę zatrzymywać się, czytać powtórnie zdania z tym błędem, itp. Frustrująca sprawa.

Jakieś pomysły co może być przyczyną? Wracać z tym do wydawnictwa? Reklamować książkę? Przyznam się, że trudno mi sobie wyobrazić, że takie błędy występują również w papierowych wydaniach.

  • BGN

    Też to zauważam, hmm…

  • Michał Kierzkowski

    Być może jest to nadgorliwe zabezpieczenie e-booka! Błędnie połączone wyrazy pozwolą na znalezienie osoby, która nielegalnie udostępniła książkę. :D

  • Mateusz Krauza

    W ebooku biografii Jobsa, to cały czas był „samo lot”.

    • O! Właśnie, zapomniałem napisać. Nagminne są też błędy w drugą stronę, czyli prze rwy w wyrazach.

  • Arrczi

    Przerobione w Calibre z PDF?

    • Przeczytałeś pierwsze zdanie z tekstu? Słowo klucz „kupiłem”. Dokładnie tam gdzie podlinkowane.

      • Arrczi

        Tak, czytałem. Kolega też kupił książkę i miał być format na Kindle, a była kicha. Potem ściągnął format PDF przerobił w Calibre i już było lepiej, ale nie dobrze.
        Dlatego to było pytanie „?”
        Czy czasem sprzedawca w ten sposób nie przerobił książki.
        Pozdrawiam.

        • To rzecz tak nieprawdopodobna, że nie wydaje mi się możliwa. O ile rozumiem, że jakieś 20-letnie dzieło mogło się nie zachować w wersji elektronicznej, czyli w jakiejś formie txt, to co powiedzieć o nowych książkach? Kupiłem kilka książek napisanych przed chwilą, na premierze, i tam też są takie lodziki.

          • Arrczi

            Może na początek zareklamować, a jak nie pomoże zmienić księgarnię?

  • Większość wydawców za kanoniczny format książki uznaje (a przynajmniej do nie dawna uznawała) PDFa i to w dodatku zmienionego na krzywe. Innej wersji książki od wydawcy najnormalniej w świecie nie da się uzyskać. Stąd aby zrobić z takowego e-booka trzeba go najnormalniej w świecie przelecieć OCRem. Stąd te głupie błędy. :(

    • Co Ty? :) Coś napisane w tym roku też?

      • Jeszcze rok temu tak to wyglądało. Teraz nie wiem ale nie spodziewał bym się jakichkolwiek znaczących zmian.

  • Pawel Glaz

    Jakiś czas temu natrafiłem na ten artykuł: http://swiatczytnikow.pl/ile-kosztuje-digitalizacja-e-booka-wyjasnienia-z-wolnych-lektur/

    Główny temat artykułu jest trochę inny, ale daje trochę światła na to jak powstają e-booki.