Press "Enter" to skip to content

Miesiąc: Listopad 2012

Co mi po nowym iTunes…

Wreszcie jest, śliczne, jeszcze gorące nowe iTunes 11. Wszystko mi się podoba. No może odrobinę za duże są wszystkie ikonki. Widać, że ktoś to projektował nowy interfejs miał monitor o przekątnej w okolicach jednego kilometra. Ale to szczegół, wszystko jest naprawdę śliczne, eleganckie, program dosyć szybko chodzi… tylko co mi po tym skoro wybór płyt Slayera dalej wygląda następująco:

Dajecie iPady i iPhone’y swoim małym dzieciom? To lepiej uważajcie!

Ręka do góry kto tak nie robi! To raczej oczywiste, każdy młody rodzic wie o czym mówię. Nasza młodzież zawładnęła naszymi iPhone’ami i iPadami. Dla przykładu, moja córka ma wręcz swoje aplikacje na iPadzie. Ponieważ aplikacje (głównie gry) często zawierają w sobie odnośniki do innych aplikacji, to często zdarzają się sytuacje, że córka przychodzi do mnie i prosi „sprawdź czy jest za darmo” albo prosto z mostu “wpisz mi hasło”. Ja wówczas bardzo często kątem oka sprawdzam tylko co to za gra, czy jest właściwa dla mojego dziecka i… wpisuję to hasło, oddając jednocześnie dziecku iPada.

iPad mini – diament z malutką skazą

Złamałem się w momencie jak poszedłem obejrzeć nowego iPada mini w dniu premiery do iSpotu. Jak wziąłem go do ręki, to wiedziałem, że choćby nie wiem co, to chcę mieć to urządzenie. Namyślanie się zajęło mi dosłownie sekundę i jedyne co mnie powstrzymało 2 listopada, to brak dostępnej wersji w białym kolorze. Ten problem udało się na szczęście rozwiązać przy okazji ostatniego wyjazdu do Warszawy. Chciałbym w tym miejscu gorąco podziękować c0p0x-owi za sprawnie zorganizowanie rezerwacji na białą sztukę. Mówię Wam, mała społeczność Twitterowa to jest to! :) Dzięki jeszcze raz!

No więc od wtorku jestem szczęśliwym posiadaczem białego iPada mini 16GB, oczywiście bez 3G, tylko WiFi. Ten podstawowy model iPada kosztuje 1449 zł, co w moim przypadku, jak już pisałem, ma ogromne znaczenie.

iPad mini będzie najlepiej sprzedającym się iPadem

Mówiłem o tym w ostatniej MacGadce, ale jakby nie wszyscy słuchali, to takie o to zdanie wyłowiłem z recenzji iPada mini na Daring Fireball (blog Johna Grubera):

My guess is that this is going to play out much like the iPod and iPod Mini back in 2004: the full-size model will continue to sell strongly, but the Mini is going to become the bestselling model.

Jakby czytał mi w myślach! :) Tak, to iPad 4 jest lepszym sprzętem, z ekranem Retina, super szybkim, ale… to iPad mini będzie tym, którego będzie sprzedawało się więcej. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Tak sprzedaje się aktualnie iPad 4:

Clear nie będzie tani

W sumie nie wiem dlaczego, ale jakoś liczyłem na to, że Clear na OSX-a będzie tani. Ubzdurałem sobie, jak widać niesłusznie, że skoro na iOS ten program kosztuje 1,99 dolara, to na OSX-a będzie podobnie. Tymczasem Clear na OSX-a, zapowiedziany na 8 listopada, ma kosztować aż 14,99 dolarów.

Zasadniczo tendencja jest widoczna. Nikt nie kupi programu na iOS za kilkanaście lub kilkadziesiąt dolarów, skoro wszyscy są przyzwyczajeni, że tam ceny nawet bardzo rozbudowanych programów rzadko kiedy przekraczają 10 dolarów. Tymczasem w Mac App Store sytuacja jest inna. Tutaj cena za program przekraczająca kilkanaście, czy dwadzieścia dolarów nie należy do rzadkości, co jak widać deweloperzy wykorzystują.