Naprawdę ciężko powiedzieć, czy nowa aplikacja Notatki, Przypomnienia, czy też funkcja Powiadomienia zasługuje na to, żeby powołać do życia nowego dużego kota. Czy w 10.8 Mountain Lion jest coś jeszcze oprócz tych kilku nowych programów, które z jednej strony mogłyby się znaleźć w Mac App Store, z drugiej wystarczyłby jeden porządny update systemu, np. do tytułowego 10.7.4? Zapewne Apple mogłoby wcale nie tak dużym updatem wprowadzić wszystkie zaprezentowane funkcje bez zmiany numeracji na 10.8. Jest jednak tak, że światem komputerów nie rządzą programiści, tylko marketingowcy. Oni nie przepuszczą takiej okazji, żeby to samo trochę lepiej opakowane sprzedać nam dwa razy.

Ten odcinek trwa: 2:00:25

00:00 Nowy OS X – Mountain Lion
01:12:26 Keynote z nowym iPadem 7 marca
01:19:17 Kolejne filmy w języku polskim w iTunes
01:21:46 W 2011 więcej urządzeń z iOS niż Maków w historii
01:25:09 Gadu-Gadu na Maka
01:34:01 25 miliardów pobrań z App Store
01:40:42 Aplikacja na iOS – Keynote Remote
01:46:47 Aplikacja na OSX – Carousel
01:51:54 Tips & Tricks – Cmd+Alt+Q
01:55:21 Rozwiązanie konkursu iWay

Jeżeli chcesz posłuchać MacGadki, subskrybuj nas w iTunes:

http://itunes.apple.com/pl/podcast/macgadka-podcast-o-apple/id452283015

Nasz fanpage na Facebooku:

facebook.com/MacGadka

Nasza strona Google+:

plus.google.com/107171148686409127961/

Można nas śledzić na Twitterze:

twitter.com/MacGadka

Ten odcinek możecie komentować na stronie MacGadki:

http://macgadka.pl/?p=340

MacGadka #27: 10.7.4 Mountain Lion
Tagi:            
  • Grafmarr

    Wspomniane aplikacje to tylko zewnętrzny, widoczny dla normalnego użytkownika, wyróżnik nowej wersji systemu. To się opisuje i pokazuje jako nowości systemu na stronie internetowej, bo to jest ciekawe dla zwykłego użytkownika. Jednak tak naprawdę w nowej wersji systemu więcej zmian jest wewnątrz i o nich dowiemy się oficjalnie dopiero przy okazji rzeczywistej premiery systemu. Nieoficjalnie będą się zapewne w międzyczasie pojawiać jakieś „przecieki” od osób testujących wersję Developer Preview. Przy okazji okazuje się, że nagle w Polsce mamy setki deweloperów aplikacji pod system OS X sądząc z ilości publikacji o systemie Mountain Lion DP pisanych w oparciu o własne spostrzeżenia z testowania systemu. Szkoda tylko, że tak mało mamy polskich produkcji dla systemu OS X.
    Oczywiście kwestia numeracji nowej wersji systemu ma tu znaczenie wyłącznie w kontekście odpłatności. W konwencji przyjętej przez Apple kolejna odsłona 10.7.x jest bezpłatna, a przejście na 10.8 nie. Widocznie Apple uznało, że zakres prac jaki trzeba wykonać przekracza przyjęte założenia dla bezpłatnych aktualizacji, które z założenia służą raczej poprawianiu systemu, a nie wnoszeniu doń nowych funkcjonalności.
    Na podstawie opublikowanych danych o nowym systemie nie możemy ocenić jak duży zakres prac trzeba włożyć w przyjętą dla OS X 10.8 koncepcję.
    Do tej pory, a używam OS X od wersji 10.0 poprzez wszystkie kolejne, każda zmiana systemu w numeracji 10.x była zawsze istotna. Wnoszone zmiany były większe lub mniejsze, ale zawsze na zasadzie ewolucji, a nie rewolucji.

    • Używasz OS X od wersji 10.0?!?! Szacun!
      Podzielam Twoje zdziwienie – deweloperów mamy na pęczki. Gdzie te aplikacje? :) I też chętnie dowiedziałbym się o tych zmianach „wewnątrz”, a nie tylko o tych widocznych dla użytkowników.

      • Grafmarr

        Tak, jestem już weteranem użytkowania Mac’ów. Na poważnie zacząłem od systemu Mac OS 7.5 i potem po kolei wszystkie następne. Przejście ze zwykłego Mac OS na Mac OS X (często błędnie wymawianego w Polsce jako „iks”, choć Apple konsekwentnie używa określenia „ten”) nie było łatwe i jeszcze przez dłuższy czas pracowało się równolegle na Mac OS 9.2 i Mac OS X10.0 i 10.1. Wersję 10.0 otrzymałem w prezencie z USA i nie było pod nią żadnych natywnych aplikacji, więc i tak trzeba było korzystać z aplikacji dla zwykłego Mac OS. Była to wersja, powiedzmy w skrócie „bardzo surowa”. Wersja 10.1 przynosiła sporą poprawę i system nabrał „ogłady”, ale nadal nie było dla niego kluczowych aplikacji. Dopiero wersja 10.2 miała kształt zupełnie dojrzałego systemu. Tu już nawet wdrożyłem oprócz wersji desktop, wersję serwerową na jednym z firmowych serwerów. Potem dość duża zmiana jakościowa na wersję 10.3. Następnie jeszcze większa zmiana jakościowa w wersji 10.4. Późniejsza wersja 10.5 wniosła też wiele zmian na lepsze, ale w moim odczuciu wiele też uległo pogorszeniu. Bilans tej wersji wersji w sumie pozytywny, ale pozostał niedosyt. I tu dopiero wersja 10.6 okazała się być w pełni dojrzała. Ta wersja to pierwsza wersja jakiej zacząłem używać na Mac’ach z procesorami Intela. O wersji 10.7 jako współczesnej  niewiele jeszcze można powiedzieć uważam bowiem, że jeszcze do końca nie jest wykształcona.