Press "Enter" to skip to content

Tag: pixelmator

MacGadka #55 – Wyprawa na Macworld/iWorld 2013

MG55

Tak szerokiego składu podczas nagrywania kolejnego odcinka MacGadki jeszcze nie było. W nagraniu oprócz stałej ekipy, czyli Przemka i mnie wzięli udział Tomek Wyka z MyApple i Krystian Kozerawski z MacKozer.pl Okazuje się, że nagranie podcastu w 4 osoby, koordynacja wszystkiego, skończywszy na składzie to nie lada wyzwanie. Ale było warto! 

MacGadka #44 i #45 – Plotki o iPhonie, iPadzie i Pomadce!

Czas leci nieubłaganie. Przed chwilą obchodziliśmy pierwsze urodziny, ogłaszaliśmy urodzinowe konkursy, a tu już przyszedł czas na rozstrzygnięcia, ogłoszenie wyników i co chyba najprzyjemniejsze rozdanie nagród! Oprócz urodzinowego szaleństwa nie zabrakło tradycyjnych tematów Apple’owych. Wszystko wskazuje na to, że kolejny iPhone jest już za rogiem. Chodzą także plotki o mniejszym iPadzie. To wszystko i jeszcze kilka słów o wycenie Apple oraz o wojnie patentowej z Samsungiem znajdziecie w dwóch ostatnich odcinkach MacGadki.

iMac 27 – rozmiar ma znaczenie

Przez kilka tygodni gościł na moich kilku biurkach iMac 27”. W weekend, ku rozpaczy żony, używałem go w domu, a w tygodniu roboczym wynosiłem go do pracy. Testowanym iMakiem był model w najwyższej konfiguracji, czyli 3,4GHz i7, 4GB RAM, AMD Radeon HD 6970M 1024MB, 1TB HDD. Moc komputera, w moim przypadku kosmiczna, nie miała tutaj jednakże większego znaczenia. W zasadzie to nie miała żadnego znaczenia. I tak nie byłem w stanie wykorzystać w pełni jego możliwości. Ba, nie byłem w stanie wykorzystać tej mocy choćby w malutkim ułamku. Jak na moje dosyć skromne biurowe potrzeby, to mocy tutaj było aż nadto.

Nowa wersja Pixelmatora 2.1 jeszcze lepsza

Pixelmator jest jednym z najlepszych programów na Maka. Moje uwielbienie dla niego rośnie z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc. To wzorowe narzędzie dla tych, którzy potrzebują dokonać prostej obróbki graficznej zdjęcia przywiezionego z wakacji, muszą wykonać mały baner internetowy, czy też najbanalniej na świecie przyciąć obrazek do określonej wielkości. Naprawdę nie potrzeba uruchamiać Photoshopa, żeby podciągnąć kontrast w obrazku. Zanim Photoshop by się uruchomił, tę pojedynczną czynność można w całości od uruchomienia programu, aż po jego zamknięcie wykonać w Pixelmatorze.

Produktywność na iPadzie

Ostatni Keynote Apple przyniósł nam oprócz nowego iPada zmianę w sposobie jego pozycjonowania. Na konferencji 2 lata temu, kiedy to Steve Jobs pokazywał pierwszego iPada, reklamowano go jako urządzenie do przeglądania internetu, sprawdzania poczty, oglądania filmów, zdjęć oraz do gier. Jedna rzecz się nie zmieniła, dalej Apple bardzo mocno podkreśla, że iPad to znakomite urządzenie do gier (z czym akurat się zgadzam). Teraz jednak nacisk został położony na to, iż iPad to także świetne narzędzie do pracy.

MacGadka #19: Te programy to absolutna konieczność!

Raz na jakiś czas zdarza się taki szczęśliwy moment w życiu każdego MacUsera, że kupujemy nowy komputer. Czasami także pożyczamy komputer na pewien czas. Jeżeli nie odtwarzacie całego systemu z Time Machine, to aby przystosować komputer do pracy trzeba nad nim chwilę spędzić. Polega to głównie na przegraniu dokumentów oraz instalacji najbardziej potrzebnych programów.

Właśnie o tych niezbędnych programach, tych bez których nie da się rozpocząć pracy oraz tych, które bardzo wspomagają naszą produktywność dyskutujemy wraz z Przemkiem  w 19 odcinku MacGadki.

Podczas nagrania opowiadam także o moich bojach z dyskiem SSD, z którym się właśnie pożegnałem oraz o pierwszych wrażeniach z użytkowania Samsunga Galaxy Tab 10.1. Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie tego tabletu dajcie znać teraz, postaram się w przyszłym odcinku MacGadki odpowiedzieć na pytania.

Keynote – wspomnień czar

W zeszłym tygodniu przy okazji debiutu Pixelmatora 2.0 ośmieliłem się nazwać ten program najlepszym programem na Maka (ten wpis i ten odcinek MacGadki). Do tej pory nikt nie wysłał mi wyzwania na pojedynek, twierdząc, że oto zna program lepszy oferujący więcej i lepiej w przeliczeniu na 1 euro. Mimo to, sam zacząłem się zastanawiać, czy nie byłem zbyt bezczelny, zbyt śmiały w swoim twierdzeniu. Naprawdę nie ma nic lepszego? Naprawdę ten Photoshop dla ubogich ma być najlepszym programem na Maka? Tak powątpiewając kilka dni w to co sam powiedziałem, przeczesywałem pamięć w poszukiwaniu godnego konkurenta. No i chyba wymyśliłem!

Będąc ślepo zapatrzony w doskonałego Pixelmatora, nie zauważyłem programu najbardziej oczywistego, który jest prawdziwą wizytówką komputerów z OSX-em na pokładzie. To program, z którym nowi użytkownicy Maków mają kontakt jako jednym z pierwszych. Często jeszcze przed kupnem Maka, oglądając setki godzin historycznych Macworldów, WWDC i innych prezentacji Apple, jesteśmy czarowani tym co potrafi… Keynote. Aż dziw, że nie pomyślałem o tym programie wcześniej. No cóż pod latarnią jest często najciemniej. Pamiętam jak sam kupiłem 3 lata temu pierwszego Maka zanim cokolwiek innego zrobiłem na komputerze najpierw odpaliłem Keynote’a! Do dzisiaj używam tego programu z uwielbieniem. Jest to najjaśniejsza strona całego pakietu iWork.

MacGadka #15: Filmy w iTunes na polskim rynku sukcesu nie odniosą

To jak zaskakuje nas Apple w ostatnich miesiącach jest wręcz nie do uwierzenia. Jakby mi ktoś rok temu powiedział, że będziemy mieli Apple Online Store, sklep z muzyką iTunes i w końcu sklep z filmami, to bym się co najwyżej w głowę popukał. A dzisiaj to wszystko mamy. Jest coraz mniej rzeczy, które powodowały, że do tej pory byliśmy traktowani niczym kraj trzeciego świata, lokowany przez duże zachodnie koncerny gdzieś między Zimbabwe i Bangladeszem. Mamy prawie wszystko co tylko się da od Apple. Brakuje jeszcze seriali oraz serwisu społecznościowego Ping. Chociaż akurat, za Pingiem nie tęsknię i wątpię czy ktokolwiek w Polsce na to czeka. Przyznam się, że niespecjalnie mnie też obchodzi dlaczego Apple właśnie teraz wprowadził te produkty do Polski. Czy w końcu dostrzegli potencjał naszego rynku, czy też zostali brutalnie przymuszeni przez Unię Europejską? Nie ważne, istotne jest to, że że mamy wszystko na co z takim utęsknieniem od lat czekaliśmy.

Bardzo ciekawi mnie teraz postawa wielu osób, które bez żadnej żenady wprost przyznawały, że ściągają filmy i muzykę z torrentów (tłumacząc na polski: kradną), bo „w Polsce nie ma sensownej elektronicznej dystrybucji filmów i muzyki”. To teraz już jest. Wręcz nie mogę się doczekać jakie teraz wytłumaczenie usłyszę. Ceny? Te oczywiście niskie nie są, ale chyba nikt rozsądny nie spodziewał się, że będziemy mogli w Polsce kupować pojedyncze piosenki po 99 groszy?! 

Pixelmator 2.0

Pixelmator to jest najlepszy program na Maka! Mocno powiedziane, prawda? Ale tak właśnie jest! Można wskazywać inne programy super dopracowane, rewelacyjnie działające, ale gdy spojrzymy na to ile możliwości daje nam Pixelmator za tę cenę (24 euro), to nie ma najmniejszych wątpliwości! Stosunek jakość do ceny w tym przypadku jest wręcz nieprawdopodobnie wysoki.

Czym jest Pixelmator? W dużym skrócie to program do obróbki grafiki. Ja czasami żartobliwie zwykłem określać go mianem Photoshopa dla ubogich. Ale niska w nim jest tylko cena. Natomiast to co oferuje jest na super wysokim poziomie. To program w iście Apple’owym stylu, on po prostu działa, jego obsługa jest bardzo intuicyjna i co niezwykle istotne, program jest śliczny. To wbrew pozorom bardzo ważne, żeby przy dłuższym używaniu siedzieć przy ślicznym, bardzo dopracowanym interfejsie. Pixelmator jest tak elegancki, że aż się nie chce go wyłączać!

Do odwrotnego scrolowania przyzwyczaić się nie da

Minął tydzień z Lionem. Jest dobrze, powiedziałbym nawet, że jest bardzo dobrze. System jest szybki, stabilny, wszystko (no prawie wszystko) działa. W szczególności działają moje narzędzia pracy, takie jak Word, Skype, GarageBand, Pixelmator (częściowo, ale o tym za chwilę) i Chrome (z wyjątkami). Bardzo mi się podobają drobne ułatwienia, trochę zmieniony widok Findera, fulll screen wybranych programów, mission control, w końcu przyzwoicie działające iTunes. Mógłbym długo wymieniać, generalnie jestem zadowolny. To było dobrze wydane 108 zł. Jest jednak parę programów, o których chciałbym wspomnieć, których działanie niestety nie jest perfekcyjne.