Press "Enter" to skip to content

Kategoria: screencast

Podstawowe czynności na plikach pdf

Jedną z pierwszych rzeczy, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie po przesiadce na Maka, była możliwość wykonywania prostych czynności na plikach pdf. Co ważniejsze, te możliwości są dostępne od razu po włączeniu po raz pierwszy komputera, bez konieczności instalowania żadnego dodatkowego oprogramowania. Konkretnie mam na myśli to co możemy zrobić za pomocą systemowego Podglądu. W szczególności do dzisiaj bardzo sobie cenię np. zamianę dowolnych plików graficznych, które otwiera Podgląd na pliki pdf i w drugą stronę, tj. niezwykle często zamieniam pdf-y na pliki png, gif lub jpg. Bardzo chwalę sobie to, że Podgląd otwiera pliki eps (większość) i można je dalej zapisać jako pliki pdf.

Drukowanie plików „pod prawym klawiszem myszy”

W dzisiejszym wpisie, będę narzekał na intuicyjność OSX-a :) Niemożliwe? Możliwe! Jest kilka rzeczy, dosłownie drobiazgów, ale jednak, które mnie w systemie Mac OS X denerwują. Jedną z takich rzeczy jest drukowanie wielu plików na raz. Pracuję dosyć często z plikami pdf przesyłanymi od innych osób. Raz na jakiś czas muszę taką dużą paczkę tych plików wydrukować. I zawsze się denerwuję, bo nie pamiętam jak to zrobić.

Nowa poczta za pomocą Automatora

Na specjalne życzenie zaprzyjaźnionego blogera @SebaSonido przygotowałem krótki tutorial w jaki sposób można uruchomić pocztę Mail i od razu przejść do tworzenia nowego e-maila – wszystko za pomocą jednego skrótu klawiaturowego. Rozwiązanie zostało przygotowane w Automatorze, który idealnie nadaje się do tworzenia tego typu narzędzi, a więc wykonywania podobnych czynności wiele razy. Pisałem już o wykorzystaniu Automatora do skalowania wielu obrazków. Tym razem zadanie jest o niebo prostsze. Gotowe rozwiązanie na tyle mi się spodobało, że pozostawiłem je włączone również na swoim komputerze.

Kadrowanie obrazków w Pages

Czy zdarza się Wam czasem napisać dokument tekstowy i dodawać do niego obrazek? Przyznaję się od razu, że mi niezbyt często. Ale jednak czasami to robię. Kiedyś robiłem to następująco: przycinałem obrazek w systemowym Podglądzie i następnie wstawiałem do Worda (lub innego edytora tekstu). Jeżeli coś mi się nie podobało, kadrowałem obrazek jeszcze raz i wstawiałem ponownie. Pracując tą metodą zdarzało się, że kadrowałem obrazek wiele, wiele razy, a i tak nie mogłem się często powstrzymać od wrażenia, że jakbym zrobił to jeszcze raz, inaczej przyciął obrazek, inaczej wstawił, to mogłoby być jeszcze lepiej. Macie to samo? Poprawki tworzonych dokumentów (i stron internetowych) do nieskończoności?

Korespondencja seryjna w Pages i Numbers

Raz na jakiś czas muszę zrobić korespondencję seryjną. Konkretnie, to muszę wyprodukować list o bardzo podobnej treści do około 400 osób. Wykonywałem tę czynność w ostatni piątek z użyciem pakietu Office 2008 na Maka. Po tym jak po raz piąty albo szósty z rzędu Word był uprzejmy wyświetlić komunikat o jakimś tam niespodziewanym błędzie krytycznym i zamknąć się, niszcząc efekt kilkunastu minut pracy, postanowiłem spróbować czegoś innego. Wybór oczywiście padł na Pages i Numbers.

Prezentacje w Keynote (2) i dodawanie dźwięków w Garage Band

W poprzednim wpisie pokazałem w jaki sposób można w ciągu kilkunastu minut stworzyć samobieżną prezentację w moim ulubionym programie na Maku czyli w Keynote. Efektem był film (konkretnie plik mov), który możemy np. umieścić na YouTube, wyświetlić podczas prezentacji, puścić na dużym telewizorze na jakiejś konferencji, itp. Dobrze jest, żeby gotowa prezentacja nie była filmem z epoki kina niemego. Warto zatem podłożyć pod wyświetlaną prezentację muzykę lub komentarz.

Prezentacje w Keynote krok po kroku (1)

Pierwszym programem, na który wręcz rzuciłem się po kupnie swojego pierwszego macbooka, był Keynote. Zawsze chciałem robić prezentacje, które będą czymś więcej niż kolejnymi statycznymi slajdami z wypunktowanymi hasłami. Po ponad roku używania Keynote’a wciąż jestem nim zachwycony (w odróżnieniu od dwóch pozostałych programów wchodzących w skład pakietu iWork – Pages i Numbers, ale o tym kiedy indziej). Uważam, że porównanie Keynote’a i PowerPointa wypada zdecydowanie na korzyść tego pierwszego i jedyne czego żałuję, to to, że nie można go kupić oddzielnie. Odkąd po raz pierwszy usiadłem do Keynote’a wszystkie kolejne prezentacje wykonałem właśnie za jego pomocą, odmawiając wręcz pracy w PowerPoincie. Zdarza mi się czasami toczyć małą wojnę z organizatorami różnych imprez, którzy żądają przesłania prezentacji w pliku ppt i nie bardzo rozumieją fakt, że prezentacja może być napisana w czymś innym niż PowerPoint.

Kilkukrotnie zdarzało się, że otrzymywałem pytania jak się robi takie prezentacje. Jedno z takich pytań padło po przeprowadzeniu tej prezentacji:

Gesty w Mac OS X

Jest kilka rzeczy, drobiazgów, ale jednak, które mnie na maku irytują. Jedną z takich rzeczy jest brak informacji jakie pliki mam aktualnie otwarte. Jednym słowem brakuje mi odpowiednika paska narzędzi z Windowsa, w którym to wszystkie otwarte pliki są umieszczone. Skąd, na maku, mam wiedzieć, od razu na pierwszy rzut oka, nie pamiętając tego wcześniej, jakie pliki np. Worda mam otwarte? Czy w ogóle jakieś pliki mam otwarte?! Bo to, że ikonka danego programu jest podświetlona przecież wcale nie znaczy, że są otwarte jakiekolwiek pliki. Na początku trochę się męczyłem, ale po pewnym czasie na tyle udało mi się zoptymalizować pewne czynności, że sprawdzenie jakie pliki danego programu mam otwarte zajmuje mi ułamki sekund.

Mam strasznie zaśmiecony komputer, czyli odinstalowywanie programów

W systemie Mac OS X odinstalowywanie programów jest tak samo proste jak ich instalowanie. Działa najbardziej makowy sposób, czyli złap, przenieś do kosza i upuść. Twórcy systemu operacyjnego nic więcej dla użytkowników nie przewidzieli. Z jednej strony to dobrze, po co komplikować nadmiernie obsługę systemu? Z drugiej jednak strony, okazuje się, że większość programów pozostawia po sobie mnóstwo plików, w których są zapisane preferencje, logi potencjalnych crashów programu, itp. Pozostają one na naszym dysku, choćby po to, że w przypadku ponownej instalacji tego samego programu, mamy wszystkie ustawienia danego programu tak jak go po raz ostatni wyłączyliśmy przed skasowaniem.

Złap, przenieś i upuść, czyli instalowanie programów

Instalacja EchofonInstalowanie programów na Maku jest problemem, z którym spotykamy się po raz pierwszy najdalej kilkanaście minut po pierwszym uruchomieniu komputera. Słówko „problem” jest oczywiście nieuzasadnione. Po prostu instalacja programów jest nieco inna niż na Windowsie, jednak jeżeli ktoś spotyka się z tym pierwszy raz, warto wiedzieć jak to się robi. Na Windowsie jesteśmy przyzwyczajeni do następującej procedury instalacji programów: „Dalej, następny, dalej, akceptuj,…”. Na Maku jest to raczej postępowanie następujące: „Złap, przenieś i upuść”. Od razu chciałbym zastrzec, że nie jest tak zawsze. Zdarzają się czasem instalacje typu „windows style”, czyli „dalej, następny, dalej,…” – jest tak w przypadku gdy producenci przygotowują programy w postaci plików instalacyjnych .pkg –  ale z nimi świeżo upieczony switcher problemów mieć nie będzie.