Press "Enter" to skip to content

7 lat temu Steve Jobs pokazał światu pierwszego iPhone’a

Już 7 lat minęło od tych wydarzeń. To był zdecydowanie najsłynniejszy Keynote w historii Apple. Nigdy przedtem, ani potem nie odbyło się już nic bardziej spektakularnego. Nigdy też nie pokazano produktu, który wywarłby nie tylko na Apple, ale i na cały świat większy wpływ niż pierwszy iPhone.

Przez chwilę próbowałem wrócić pamięcią do tamtych dni. Próbowałem przypomnieć sobie co robiłem, czym zajmowałem się w styczniu 2007 roku. Jedno jest pewne, na pewno nie śledziłem na żadnym zagranicznym serwisie relacji z tego wydarzenia.

7 lat temu:

  • Nie miałem pojęcia o tym, że taka prezentacja w ogóle się odbywa.
  • Używałem wówczas jako telefonu jakiegoś Sony-Erricsona, bodajże w200i, ale głowy nie dam sobie uciąć, czy to był ten konkretny model.
  • O istnieniu takiego telefonu jak iPhone dowiedziałem się kilka miesięcy później podczas czerwcowej premiery urządzenia, a zobaczyłem na własne oczy ten telefon gdzieś w okolicach października 2007 r. (prywatny import jednego ze znajomych).
  • Mój komputer, o ile dobrze pamiętam, to była jakaś służbowa 17” Toshiba z Windowsem Vistą. W ogóle mi nie przeszkadzało, że komputer waży prawie 4kg, chodzi na Windowsie, działa wolno, itp.
  • Nie posiadałem wówczas żadnego urządzenia produkcji Apple – maka, ipoda, nic co wówczas istniało i Apple miało w ofercie. Ba! Nawet nie odczuwałem potrzeby posiadania.
  • O posiadaczach maków miałem wówczas zdanie… no różne. Powiedzmy coś w stylu  „jakbym był znanym artystą, pisał wiersze, to kupiłbym sobie maka. Świat poważnego biznesu potrzebuje PC z Windowsem, Excelem!”
  • Nie planowałem w żaden sposób, że kiedyś w przyszłości będę chciał pisać bloga o Apple, czy też nagrywać podcast.

Niesamowite jak ten czas płynie. Wiele się zmieniło. Na dobre oczywiście. A co wy robiliście 7 lat temu? Kto śledził tę konferencję? Mieliście wtedy jakiegoś MacBooka, iMaka? Może chociaż iPoda?

  • VfV

    I tak od siedmiu lat czyścimy te zafajdane ekrany, uwiązani dzień w dzień do kontaktu.
    Rewolucja, rozwój, wizjonerstwo – tak, brawo. To trzeba docenić i nagrodzić. Aczkolwiek nie ma róży bez kolców.

    • MDW2

      A wiesz, że nie ma przymusu? Jak nie chcesz to tego nie używaj. Papierowe notatniki i cegłofony trzymające miesiąc na baterii jeszcze istnieją. Przelew też można zrobić chodząc do banku, zamiast GPSu używać papierowej mapy i własnego języka. Newsy można też czytać siedząc w domu przed huczącym pecetem wielkości sporego odkurzacza. Przecież to wszystko ciągle działa i nie trzeba korzystać z nowszych rozwiązań jeżeli komuś one nie pasują.

  • No cóż, ja na tę konferencję czekałem długo. Plotki już dawno chodziły że będzie telefon, choć wszyscy mnie wyśmiewali, że Apple to firma komputerowa a nie telefoniczna. Zbieram już kasę, choć nie wiedziałem jak będzie wyglądał :) To były czasy…

    • Na prawdę jestem zły sam na siebie, że wówczas byłem takim ignorantem i nie uczestniczyłem w tych wydarzeniach. Ot tak, choćby jako bierny widz.

    • Grzegorz Stępień

      Takie były i wcześniej i później reakcje. Ludzie nie analizują zdarzeń z szerszej perspektywy. Teraz też słyszymy: „Apple to komputery, iPhone. Nie będzie zegarka. Nie będzie niczego”.

  • Robert Basałaj

    Pracowałem w firmie , gdzie grafik używał tylko sprzętu Apple – oglądałem to z dużym zaciekawieniem i pewną zazdrością był dziwny w swoich komentarzach i prosił aby mu nie wysyłać tekstów w Wordzie – dzisiaj mam to na biurku – Word też świetnie działa na Macu :-)

  • Klaus

    dzień przed majowym weekendem rozwaliłem się na motórze, dlatego tak dobrze pamiętam ten rok.

    1. czytałem prezentacje – zdaje się na starym myapple była. Albo w jakimś innym miejscu – ciemne tło z gwiazdami.
    2. używałem simensa takiej dużej cegły
    3. we wrześniu stałem się posiadaczem iPhone – nie wytrzymałem a z firmy akurat osoby przebywały w USA (kupili dla mnie (1070 zł) i dla siebie – odkupiłem od nich kolejne dwa po 900 zł) dolar 2,7 a ajafony były na bezcłowym po 399 bez umowy. A nie po 500 jak w sklepie.
    4. Firmowo PawerMac G5 – domowo eMac (zmieniałem właśnie na iMac 20 cali, PPC na Intel)
    5. Posiadałem pierwszego ipoda, imac 233, emaca no i nówka funkiel iMaca od pażdziernika. W zaszłym roku zmieniłem go na nówkę imaca.

    6. Znalem mnóstwo makowców – poprzednie firmy od 94 wszędzie maki, ja nie znałem windowsa, małżonka miała ale się spalił był płyt i zasilacz po burzy. Wyjęła z kartonu imaca 233 i przed świętami w domu biały macbook był – ma go do dzisiaj.
    7. Córka zwiesiła się że nie ma gier z windowsa, dzisiaj używa macbooka pro 2009.

    Co to był za rok.

    w 2008 roku kupiłem 2x 3G (po 600 zł dostałem od ERA) mam oba do dzisiaj, żona cały czas używa a ja w święta przesiadłem się na 5S – no i trzeba kupić drugi, a jak znam swoje dziecko to i 4S także. Z tym że obecnie nie ma ajfonów tak tanio.