Press "Enter" to skip to content

Miesiąc: Styczeń 2014

To jest Mac, to ma pracować, a nie się zawieszać

imac-macintosh

źródło: ifixit

Nic dodać nic ująć. Po prostu niesamowite. Aż ciężko sobie wyobrazić co czeka nas za kolejne 30 lat. A to jest wideo jak tworzyła się historia.:

Z okazji 30 rocznicy prezentacji pierwszego Macintosha ifixit rozebrał taką jedną oryginalną maszynę. Warto również zajrzeć na stronę Apple, które pięknie upamiętniło to wydarzenie: http://www.apple.com/30-years/

Zajrzyjcie także na Livebloga, na którym to ekipa MyApple relacjonowała swoją wyprawę do Cupertino na uroczystości upamiętniające tę słynną prezentację: http://live2.myapple.pl/events/2-30-urodziny-macintosha-w-cupertino. Dla mnie to podwójnie ekscytujące wydarzenie, bo na wielu zdjęciach poznawałem okolice, którą zwiedzałem rok temu.

7 lat temu Steve Jobs pokazał światu pierwszego iPhone’a

Już 7 lat minęło od tych wydarzeń. To był zdecydowanie najsłynniejszy Keynote w historii Apple. Nigdy przedtem, ani potem nie odbyło się już nic bardziej spektakularnego. Nigdy też nie pokazano produktu, który wywarłby nie tylko na Apple, ale i na cały świat większy wpływ niż pierwszy iPhone.

Przez chwilę próbowałem wrócić pamięcią do tamtych dni. Próbowałem przypomnieć sobie co robiłem, czym zajmowałem się w styczniu 2007 roku. Jedno jest pewne, na pewno nie śledziłem na żadnym zagranicznym serwisie relacji z tego wydarzenia.

Gdyby tylko Writer Pro miał kontrolę składni po polsku

Writer Pro

Zawsze byłem fanem edytorów minimalistycznych. Jest w nich coś magicznego. Pod sformułowaniem „edytory minimalistyczne” kryją się te programy, w których uwaga użytkownika jest skoncentrowana przede wszystkim na tekście, a nie na jego formatowaniu.

W edytorach minimalistycznych nie ma wręcz mowy o formatowaniu tekstu. Nie można tworzyć wykresów, ani wstawiać obrazków, nie można justować tekstu, czy też przygotować ozdobnego pisma do druku. Nie ma tu znaczenia jaka czcionka zostanie użyta (o ile jest taki wybór w danym programie), gdyż przy eksporcie, np. do html-a albo wręcz do pliku txt, nie będzie to miało kompletnie znaczenia.

Zawsze używałem, w zasadzie tylko dwóch takich programów, iA Writera i Byworda. Wybór nie był przypadkowy. Po pierwsze zależy mi na tym, aby istniała znakomita wersja na iOS, koniecznie zarówno na iPhone’a, jak i na iPada, z zawsze działającą synchronizacją. Po drugie, o wiele ważniejsze dla mnie jest coś co można określić przyjemnością z użytkowania. To coś niemierzalnego, co powoduje, że danego programu chce się używać. Takie coś zapewnia mi przede wszystkim iA Writer, czy teraz jego młodsza wersja Writer Pro. Nie wiem co jest szczególnego w tych programach. To jakaś kombinacja doboru czcionki, jej wielkości, tła, itp., co powoduje, że obcowanie z tymi programami to czysta przyjemność.