Press "Enter" to skip to content

PopClip – przerost formy nad treścią

Proces upodobniania systemu OSX do iOS trwa. Apple wraz z każdym kolejnym updatem systemu dodaje różne drobiazgi, a to obsługę gestów, a to niemalże identyczny wygląd poszczególnych programów, obsługę w trybie full-screen, itp. Nie powiem, żebym był zachwycony, w szczególności nie lubię ujednolicania interfejsu. Coś co jest dobre dla dotykowego iOS-a, nie musi być dobre dla systemu obsługiwanego bardzo precyzyjnie myszką. 

Tym razem jednak to nie Apple przesadziło, tylko deweloper trochę przesadził. Konkretnie mam na myśli program PopClip od Pilotmoon.

Czy na prawdę takie kontekstowe menu jest potrzebne użytkownikom?

Popclip przerost formy nad trescia

Zgadzam się co do jednego. Jest to śliczne i efektowne. Tylko w nieco dłuższym terminie zaczyna być irytujące. Po co to komu? Przez kilka tygodni jak kupiłem ten program w jakiejś promocji, złapałem się na tym, że użyłem go świadomie… może jeden raz, może dwa. Jak znowu będzie w promocji (bodajże za 1,5 euro), to ewentualnie jak ktoś lubi takie rzeczy… Normalna cena to 4,49 euro. Byłbym zły, gdybym tyle na to wydał.

Przy okazji, rozpoczynam proces redukcji programów rezydujących w górnej belce menu. Tak się przyjrzałem i zdecydowanie część z nich jest tylko upiększaczem, a nie daje użytecznej funkcjonalności. PopClip idzie na pierwszy ogień.

  • mając 13-calowego MacBooka też doszedłem do momentu, w którym liczba programów rezydujących na belce menu stała się za duża. problem w tym, że tak naprawdę mogę z niej wyrzucić w zasadzie tylko PopClip, reszta jest użyteczna.

    • Jeszcze zastanawiam się nad F.lux

      • Fluxa zostawiam – często siedzę po nocach z kompem i naprawdę różnica jest kolosalna. zwykłe przyciemnienie ekranu to nie to, za to zmiana jego barw na nieco cieplejsze jest w tej sytuacji zbawienna. apka nie do ruszenia.

  • Zwolniony

    Popclip jest użyteczny, a górny pasek można wyłączyć ;)

    • zgadzam się, że jest użyteczny, tyle, że po kilku latach używania skrótów klawiszowych złapałem się na tym, że rzadko kiedy klikałem w opcje Popclipa. po prostu wszystko szło z klawiatury.

      • Zwolniony

        U mnie podobnie, tylko nie zawsze robię coś z rękoma na klawiaturze, bo często robię coś na kolanach, więc ręce mam ułożone głównie do trackpada.

    • Jak wyłączyć górny pasek?

      • chyba raczej chodziło o wyłączenie aplikacji z górnego paska ;)

  • Gabriel

    Dla mnie PopClip okazał się bezużyteczny. Tak jak pisze Michał – drażnił mnie, tyle że nieświadomie nie użyłem go ani razu. Nieświadomie to znaczy odruchowo, bez zastanowienia, bo tak wygodniej. Może dlatego, że skróty klawiaturowe są dla mnie podstawą. Przeróżne dodatki, które można uruchamiać w PopClip, tylko zaciemniały obraz i spowalniały moją pracę („zaraz zaraz, do czego służyła ta ikonka co to ją jakiś czas temu dodałem?”).

    U mnie co prawda ognia z usuwaniem aplikacji nie ma póki co, ale PopClip pożegnałem bez żalu, ba, z ulgą.

  • Janusz Lirski

    Niby chciałbym się zgodzić… a jednak odkryłem, że zdarza mi się robić dziwne rzeczy kopiując frazę a potem wklejając ją w miejsce wielokrotnie występującej poniżej… i wtedy okazał się bardzo praktyczny… jeszcze może gdzie indziej parę razy. Nie wyrzucam więc tego programiku bo w końcu w jego ustawieniach można zrobić wykluczenia programów w których nie powinien się pokazywać, miejsca w górnej belce też nie musi zajmować.

  • Behinder

    Nie stać mnie na Keyboard Maestro więc PopClip daje radę – co prawda robię różne rzeczy z klawiatury ale myszka/trackpad + BetterTouchTool + PopClip daje radę