Pamiętacie jak narzekałem na niedobry trend w wyglądzie niektórych programów? Przypomnijmy bardzo krótko. Zwróciłem uwagę, że niektóre, bardzo popularne ostatnio, programy mają strasznie rozciągnięty interfejs i coraz bardziej przypominają programy z platformy iOS. Konkretnie chodziło mi o Reedera i Sparrow, które to w swoim przepychu graficznym stają się coraz mniej funkcjonalne, coraz mniej tam widać jednym rzutem oka. Według mnie tendencja jest zła, gdyż komputer obsługujemy myszką lub touchpadem i jest to sterowanie super-precyzyjne w porównaniu do naszych grubych paluchów, którymi obsługujemy iPhone’a czy też iPada. Na platformie iOS musimy zatem mieć duże pola, w które będziemy pewnie trafiać i nie będą nam się przydarzały przypadkowe kliknięcia w pola obok. Na komputerze oczywiście taki problem nie istnieje, możemy wskaźnikiem kursora trafiać precyzyjnie w bardzo małe pola, pojedyncze linijki tekstu itp.

Na koniec tamtego tekstu wyraziłem zaniepokojenie tym, że skoro wymienione przeze mnie programy są entuzjastycznie przyjmowane, to tendencja ta może się pogłębiać i inni deweloperzy mogą iść w tym kierunku. Teraz do grona programów rozwalonych po całym ekranie, w których trzeba się zdrowo nascrolować, żeby przejrzeć wszystkie dostępne informacje (w tym przypadku nasze kontakty) dołącza Skype. Osoby korzystające z bety wiedzą o tym już od pewnego czasu. Ja dowiedziałem się wczoraj.

Jednocześnie mieści mi się na ekranie około 9-10 kontaktów, co mam wrażenie jest liczbą około dwukrotnie mniejszą niż w przypadku poprzedniej wersji.

Wszystko poza tym mi się bardzo podoba. Nie zgadzam się w wielu punktach z Przemkiem Pająkiem, który zjechał nowego Skype’a w całości (podzielam jedynie zdanie o rozlazłym interfejsie). Bardzo mi się podoba to, że wszystko teraz mam w jednym oknie. Kompletnie nie boli mnie brak bocznej szuflady, która wręcz przeszkadzała mi w poprzedniej wersji. Wszystko według mnie jest ok, jest to dobrze wymyślone, tylko błagam, zróbcie to trochę mniejsze, bardziej gustowne. Niepokoi mnie coraz bardziej ten trend, Sparrow i Reeder to były pikusie w porównaniu ze Skypem, który jest nieporównywalnie bardziej popularnym programem. Skype to program, który faktycznie może już wyznaczać tendencje w wyglądzie innych programów. Aż boję się jak inni deweloperzy pójdą w tym kierunku.

Przy okazji zapraszam do wysłuchania 21 odcinka Nadgryzionych, gdzie właśnie jest poruszony temat wyglądu nowego Skype’a.

Skype – następny zarażony
Tagi:            
  • No ale jak to wygląda? Nawet na tym Twoim screenie – przecież to jest marnotrawstwo miejsca. Michał, proszę Cię – ja też lubię Skype’a, ale ta wersja to jest jedna wielka porażka.

    • No ale własnie w tym punkcie się z Tobą zgadzam – rozwalony po całym ekranie bez sensu. Funkcjonalność natomiast jest ok.

  • Jest opcja używania małych ikon gdzieś. :)

    • Gdzie? Jest opcja zmniejszenia odrobinę paska bocznego. A kontakty są dalej rozstrzelone. Każdy z nich o jakieś 20px za wysoki albo i 30.

  • Ten nowy interfejs jest upiorny. Nawet nie chciało mi się szukać czy można wrócić do klasycznego wyglądu bo dostałem ataku migreny, nerwowości oraz furii w jednym. Wrociłem do starej wersji programu.