Press "Enter" to skip to content

Tag: woblink

MacGadka #16: Czytamy na Makach, a dyskietki wciąż żywe

Czytacie książki? To bardzo dobrze! Takiej odpowiedzi właśnie się spodziewałem. Ja też czytam ile tylko mogę i gdzie tylko mogę. Całą młodość nosiłem książki przy sobie, np. po to by poczytać w autobusie. Tylko wówczas były to piękne czasy, gdy nie musiałem dźwigać tak wielu rzeczy jak teraz, np. laptopa (jaki by on nie był lekki), zasilacza, telefonu komórkowego i jeszcze obrzydliwe grubego stosu dokumentów. Druga sprawa, że miałem kiedyś nieporównywalnie więcej czasu na czytanie. Teraz nie dość, że mam tego czasu dużo mniej, to jeszcze rzeczy do noszenia jest więcej.

Na szczęście dla nas czytelników nadeszły piękne czasy. I tak jak przestaliśmy nosić przy sobie walkmeny i discmeny, powoli możemy zacząć się przyzwyczajać do nienoszenia przy sobie książek. Tak wiem, papierowa książka ma swoje uroki, wygląd, zapach… Ale spróbujcie np. przez dwa tygodnie ponosić przy sobie Lalkę Prusa. Jest to oczywiście bardzo niewygodne, ale teraz, dzięki elektronicznej dystrybucji można mieć przy sobie jednocześnie wspomnianą Lalkę, a dodatkowo Trylogię Sienkiewicza, stos komiksów, podręcznik do programowania w PHP i oczywiście biografię Steve’a Jobsa, nie nadwyrężając przy okazji kręgosłupa.

Właśnie czytaniu książek na iPadzie, iPhonie i na Maku poświęciliśmy z Przemkiem kolejną, 16 już MacGadkę. Zastanawiamy sie co wybrać, Kindle, iBooks czy może Woblinka. A może dzięki temu, że każdy z tych programów to przecież tylko dodatkowe kilka megabajtów na naszych urządzeniach można używać wszystkiego na raz…