Press "Enter" to skip to content

Tag: mac

Kupiłeś nowego Maka? Ucz się, nie kombinuj. Przeczytaj to zanim do mnie napiszesz

mail-icon

Czytelnicy listy piszą, znajomi dzwonią

Po pierwsze to bardzo fajnie, że do mnie piszecie i do mnie dzwonicie z pytaniami odnośnie problemów związanych z zakupem Waszego pierwszego Maka lub też zadajecie mi pytania odnośnie podstaw obsługi. Po drugie jednak, zanim zadzwonicie, to przeczytajcie poniższy wpis. Nie ma on na celu zniechęcenia Was do pisania, czy też dzwonienia. Chciałbym jednak być dla Was przydatny, chciałbym rzeczowo odpowiadać na Wasze pytania. Wierzcie mi, w większości przypadków  nie mogę.

Każdy switcher jest inny

Świeżo upieczeni użytkownicy Maków są różni. Niektórzy miesiącami się do tego przygotowują, czytając różnego rodzaju poradniki, strony o Makach, słuchając podcastów, szukając odpowiedników oprogramowania, itp. Takie osoby z reguły są dobrze przygotowane i jak już siądą przed swoim pierwszym Makiem, to wiedzą czego chcą, dużo wiedzą i zostaje im tylko zmiana przyzwyczajeń. OSX-a obsługuje się trochę inaczej niż Windowsa i trzeba się do tego przez kilka tygodni przyzwyczaić. Takie osoby nazywam świadomymi użytkownikami. Jest to ważne, bo kupno Maka to powinien być świadomy wybór. To nie powinna być fascynacja jabłkiem na obudowie, bo jak ktoś kupi Maka spontanicznie, to potem zaczynają się problemy.

To jest Mac, to ma pracować, a nie się zawieszać

imac-macintosh

źródło: ifixit

Nic dodać nic ująć. Po prostu niesamowite. Aż ciężko sobie wyobrazić co czeka nas za kolejne 30 lat. A to jest wideo jak tworzyła się historia.:

Z okazji 30 rocznicy prezentacji pierwszego Macintosha ifixit rozebrał taką jedną oryginalną maszynę. Warto również zajrzeć na stronę Apple, które pięknie upamiętniło to wydarzenie: http://www.apple.com/30-years/

Zajrzyjcie także na Livebloga, na którym to ekipa MyApple relacjonowała swoją wyprawę do Cupertino na uroczystości upamiętniające tę słynną prezentację: http://live2.myapple.pl/events/2-30-urodziny-macintosha-w-cupertino. Dla mnie to podwójnie ekscytujące wydarzenie, bo na wielu zdjęciach poznawałem okolice, którą zwiedzałem rok temu.

7 lat temu Steve Jobs pokazał światu pierwszego iPhone’a

Już 7 lat minęło od tych wydarzeń. To był zdecydowanie najsłynniejszy Keynote w historii Apple. Nigdy przedtem, ani potem nie odbyło się już nic bardziej spektakularnego. Nigdy też nie pokazano produktu, który wywarłby nie tylko na Apple, ale i na cały świat większy wpływ niż pierwszy iPhone.

Przez chwilę próbowałem wrócić pamięcią do tamtych dni. Próbowałem przypomnieć sobie co robiłem, czym zajmowałem się w styczniu 2007 roku. Jedno jest pewne, na pewno nie śledziłem na żadnym zagranicznym serwisie relacji z tego wydarzenia.

Gdyby tylko Writer Pro miał kontrolę składni po polsku

Writer Pro

Zawsze byłem fanem edytorów minimalistycznych. Jest w nich coś magicznego. Pod sformułowaniem „edytory minimalistyczne” kryją się te programy, w których uwaga użytkownika jest skoncentrowana przede wszystkim na tekście, a nie na jego formatowaniu.

W edytorach minimalistycznych nie ma wręcz mowy o formatowaniu tekstu. Nie można tworzyć wykresów, ani wstawiać obrazków, nie można justować tekstu, czy też przygotować ozdobnego pisma do druku. Nie ma tu znaczenia jaka czcionka zostanie użyta (o ile jest taki wybór w danym programie), gdyż przy eksporcie, np. do html-a albo wręcz do pliku txt, nie będzie to miało kompletnie znaczenia.

Zawsze używałem, w zasadzie tylko dwóch takich programów, iA Writera i Byworda. Wybór nie był przypadkowy. Po pierwsze zależy mi na tym, aby istniała znakomita wersja na iOS, koniecznie zarówno na iPhone’a, jak i na iPada, z zawsze działającą synchronizacją. Po drugie, o wiele ważniejsze dla mnie jest coś co można określić przyjemnością z użytkowania. To coś niemierzalnego, co powoduje, że danego programu chce się używać. Takie coś zapewnia mi przede wszystkim iA Writer, czy teraz jego młodsza wersja Writer Pro. Nie wiem co jest szczególnego w tych programach. To jakaś kombinacja doboru czcionki, jej wielkości, tła, itp., co powoduje, że obcowanie z tymi programami to czysta przyjemność.

Nowy MacBook Air robi świetne wrażenie. Wraz z 10.9 Mavericks daje nadzieję na przyszłość

W poniedziałek Apple pokazało nowego MacBooka Air. Jestem pod wielkim wrażeniem tego sprzętu. To co wywołuje największy opad szczęki to czas pracy na baterii. Mniejszy 11-calowy model ma ponoć pracować 9 godzin, a większy 13-calowy szokujące 12 godzin. Wszystko dzięki nowemu procesorowi z serii Haswell. Phil Schiller żartował na scenie, że teraz można na jednej baterii obejrzeć całą trylogię Władcy Pierścieni. Nieźle. Pragnę takiego laptopa. Mimo tego, że mój komputer ma już prawie 4 lata, to gdybym miał powiedzieć, co najbardziej mnie teraz w nim boli, to odpowiedziałbym, że zajechana na śmierć bateria. Prędkość jest ok, zwłaszcza po przesiadce na ssd.  Nie jestem grafikiem, muzykiem, czy filmowcem, który potrzebuje wyciskać jak najwięcej gigaherców z procesora. Za to za dobrą baterię dałbym się pokroić.

MacGadka #64 – Programowanie na OSX

MacGadka-20130603

Jeżeli komuś kiedykolwiek się wydawało, że programowanie (na dowolną platformę) jest łatwe, to powinien posłuchać najnowszego odcinka MacGadki. Ewentualnie można zawsze spróbować samemu coś napisać, ale prościej i szybciej, a już na pewno przyjemniej, jest przesłuchać MacGadkę. Przepytujemy w niej Miłosza Staszewskiego z K7 z tego jak została napisana Faktura.

A Faktura to już kawał porządnego kodu, który robi niesamowite wrażenie. Ci którzy kupili ostatnio kubeczki MacGadki dostali już rachunki wystawione w Fakturze. Faktura to program na wskroś „makowy”. Jest tu wszystko. Wysyłanie dokumentów za pomocą iMessage, AirDropem i Mailem wprost z programu. Działa QuickLook, wszystkie dokumenty można wyszukać za pomocą Spotlighta. Cudo! I teraz wyobraźcie sobie, że program na Maka do wystawiania faktur jest… tańszy od Tweetbota! Jak tylko pojawi się w Mac App Store, to biegiem po zakupy! A tymczasem program możecie obejrzeć i oczywiście kupić na stronie programu.

MacGadka #61 – Wiesz, że nie jesteś pierwszy…

61

Rutyna. Słowo klucz na dzisiejszy odcinek. Robisz coś sto razy bezbłędnie i nie wiedzieć czemu mylisz się za sto pierwszym. Codziennie rano wyjeżdżasz samochodem z ciasnego garażu i zawsze Ci się udawało, aż tu nagle dzisiaj rano rysa na prawych drzwiach. Znacie to uczucie? Niekoniecznie przy wyjeżdżaniu z garażu :) Każdy je zna, każdy w czymś jest specjalistą, jest rutyniarzem.

MacGadka #60 – Makowe upgrade’y sprzętowe i o komputerach dla profesjonalistów

MG60

Po 3,5 roku posiadania Maka zdecydowałem się na mały upgrade posiadanego sprzętu. Miałem do wyboru kupno nowego komputera lub wyłożenie nieporównywalnie mniejszych pieniędzy i przedłużenie życia mojej starej maszyny. Nowy dysk ssd i dodatkowa pamięć RAM dały mojemu komputerowi niezłego kopa. Nie zrobiłem tego sam, tylko oddałem sprzęt w ręce profesjonalisty. Dzięki Miłosz! Przy okazji nasłuchałem się  bardzo dużo o tym jak należy wybierać sprzęt pod konkretnego użytkownika i dlaczego tak ważna dla żywotności dysków ssd jest jak największa ilość pamięci RAM. Stąd zrodził się pomysł takiego odcinka o sprzęcie dla pro-użytkownika. Miłego słuchania. Ten odcinek z pewnością wielu słuchaczom otworzy oczy jak należy podchodzić do wyboru komputera.