Press "Enter" to skip to content

Tag: idisk

Nie przedłużam MobileMe

Prawie dwa miesiące używałem MobileMe. Przynajmniej starałem się używać. Używałem przede wszystkim poczty, kalendarza, nawet kontakty zacząłem synchronizować za pomocą MobileMe. Minęło dwa miesiące i… przyszedł czas na decyzję. Bez zbędnych wstępów i czarowania: moja decyzja jest negatywna. Nie dam 79 euro za konto mailowe (bo mam już), synchronizację kalendarza między urządzeniami (też już mam), synchronizację kontaktów między urządzeniami (to też mam), galerię zdjęć w sieci (również mam, ale niespecjalnie nawet odczuwam potrzebę posiadania). Jedynej rzeczy, której nie mam, albo nie mam w tej formie co bym chciał mieć, to iDisk, którego to względnie sobie chwalę. Chociaż po ostatniej aktualizacji Dropboxa przestaje mu wiele brakować.

2 dni z MobileMe – iDisk

Rozpocząłem ten eksperyment przedwczoraj. Uruchomiłem 60-dniową darmową wersję sieciowej usługi Apple, czyli MobileMe. Nie ukrywam, że jestem wiernym i oddanym użytkownikiem Gmaila i wszystkich usług pozwiązanych z kontem w serwisie Google. Zatem w sposób oczywisty nie jestem w stanie podejść do MobileMe całkowicie obiektywnie, bez obciążeń wynikających z używania Gmaila i nie porównując usługi Apple do usługi Google. Moją główną motywacją był iDisk. Potrzebuję jak powietrza dodatkowego miejsca na składowanie różnych różnych archiwalnych plików. Nie interesuje mnie dysk twardy schowany w szufladzie, chcę żeby to był jakiś dysk „w chmurze”, żebym miał do niego dostęp w każdym momencie. iDisk wydawał się zatem idealny. Cała reszta usług, czyli konto pocztowe, kalendarz, książka adresowa, galeria i usługa Find My iPhone przynajmniej w założeniu miała być jedynie miłym dodatkiem.