Press "Enter" to skip to content

Tag: garage band

Nie róbcie nic w GarageBand, gdy pracuje Time Machine

 

Time Machine przywołał mnie dzisiaj do porządku i upomniał, że nie robiłem kopii zapasowej od ponad 10 dni. Pokornie sięgnąłem po dysk, na którym trzymam swoją kopię zapasową. Podpiąłem dysk do komputera, po czym z przerażeniem zobaczyłem, że mam nie zarchiwizowane ponad 10GB danych. No cóż, byłem wyjątkowo lekkomyślny. Jak widać już zapomniałem jakie to niespodzianki potrafił mi kiedyś robić mój komputer. 

Do tej pory byłem przyzwyczajony, że ta archiwizacja idzie raczej szybko, a wspomniane 10GB danych powinno zarchiwizować się w około piętnaście minut. Tymczasem taki oto obrazek obserwowałem około godzinę:

MacGadka #19: Te programy to absolutna konieczność!

Raz na jakiś czas zdarza się taki szczęśliwy moment w życiu każdego MacUsera, że kupujemy nowy komputer. Czasami także pożyczamy komputer na pewien czas. Jeżeli nie odtwarzacie całego systemu z Time Machine, to aby przystosować komputer do pracy trzeba nad nim chwilę spędzić. Polega to głównie na przegraniu dokumentów oraz instalacji najbardziej potrzebnych programów.

Właśnie o tych niezbędnych programach, tych bez których nie da się rozpocząć pracy oraz tych, które bardzo wspomagają naszą produktywność dyskutujemy wraz z Przemkiem  w 19 odcinku MacGadki.

Podczas nagrania opowiadam także o moich bojach z dyskiem SSD, z którym się właśnie pożegnałem oraz o pierwszych wrażeniach z użytkowania Samsunga Galaxy Tab 10.1. Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie tego tabletu dajcie znać teraz, postaram się w przyszłym odcinku MacGadki odpowiedzieć na pytania.

MacGadka #10: Polski Apple Store

Ostatni poniedziałek (19 września) był świętem wszystkich polskich macuserów. Przy okazji był też świętem macuserów w Czechach, na Węgrzech i w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Oto mamy polski sklep Apple. Szok, prawda? Wszyscy spodziewali się polskiego iTunes, a tu tymczasem ruszył oficjalny internetowy sklep ze sprzętem. Mam nadzieję, że to nie przekreśla jednak rychłego startu iTunes. W tym odcinku MacGadki, dyskutujemy z Przemkiem o cenach, które zastaliśmy w Apple Online Store, o dostępności sprzętu i o tym jak to wpłynie na politykę naszych rodzimych sprzedawców.

Wróżymy też z fusów o tym, czy rzeczywiście 4 października będzie Keynote. Próbujemy też zgadnąć co będzie na nim zaprezentowane i co najważniejsze kto będzie go prowadził. Tim Cook? No chyba tak, choć jakże piękne byłoby to, gdyby na scenie choć na chwilę pojawił się Steve Jobs.

Tak powstaje MacGadka

Od momentu, kiedy mówimy sobie z Przemkiem „uff, nagrane!”, do momentu kiedy MacGadka ukazuje się w iTunes mija trochę czasu. Niestety nie można nacisnąć magicznego przycisku eksport, żeby nagranie pojawiło się natychmiast. Mało tego, nigdy nie udało nam się zrobić czegoś takiego, że w tym samym dniu kiedy nagrywamy, to podcast się ukazuje. Jest to w zasadzie niewykonalne z bardzo prostej przyczyny, tzw. „postprodukcja” trwa bardzo długo. To bardzo długo w najlepszym przypadku trwa około 3 godzin. W tym czasie łączę dwie ścieżki nagraniowe w jednym projekcie GarageBand, synchronizuję obydwa nagrania, wycinam wszystkie niezręczności, dokładam jingle oraz dzielę na rozdziały. Jak już to wszystko jest zrobione, to pozostał już drobiazg, eksport nagrania do pliku m4a, wgranie go na serwer i aktualizacja pliku RSS. Po tych wszystkich czynnościach opadam wyczerpany na fotel…, ale przynajmniej mam satysfakcję, że do Was trafia kolejny odcinek.

WWDC – było grubo

Tym razem miałem pecha. Nie mogłem na żywo śledzić relacji z Moscone Center z zeszłego poniedziałku. Wiecie co to znaczy dla blogera, fanboya Apple, podchodzącego niemal z namaszczeniem do wszystkich kolejnych iProduktów? Dzięki temu doświadczeniu już wiem jak czuje się narkoman, któremu brakuje na narkotyki, ewentualnie palacz, który rzuca palenie. Jakby tego było mało, dzień po konferencji Apple, musiałem wyjechać na kilka dni i też nie miałem na nic czasu. Po powrocie, po zaledwie jednodniowej przerwie, podczas której pracowałem kilkanaście godzin bez przerwy, znowu musiałem wyjechać na kilka dni. Wszędzie gdzie byłem (dosyć porządne na pierwszy rzut oka hotele) internet był z zeszłego wieku, więc podczas tych zaledwie kilku wolnych chwil, które miałem do dyspozycji, nie zdążyłem nie tylko obejrzeć Keynote’a, ale również zapoznać się z komentarzami na wszystkich zaprzyjaźnionych blogach. Dopiero wczoraj i zdążyłem szczegółowo obejrzeć konferencję Apple.

Prezentacje w Keynote (2) i dodawanie dźwięków w Garage Band

W poprzednim wpisie pokazałem w jaki sposób można w ciągu kilkunastu minut stworzyć samobieżną prezentację w moim ulubionym programie na Maku czyli w Keynote. Efektem był film (konkretnie plik mov), który możemy np. umieścić na YouTube, wyświetlić podczas prezentacji, puścić na dużym telewizorze na jakiejś konferencji, itp. Dobrze jest, żeby gotowa prezentacja nie była filmem z epoki kina niemego. Warto zatem podłożyć pod wyświetlaną prezentację muzykę lub komentarz.