Wreszcie jest, śliczne, jeszcze gorące nowe iTunes 11. Wszystko mi się podoba. No może odrobinę za duże są wszystkie ikonki. Widać, że ktoś to projektował nowy interfejs miał monitor o przekątnej w okolicach jednego kilometra. Ale to szczegół, wszystko jest naprawdę śliczne, eleganckie, program dosyć szybko chodzi… tylko co mi po tym skoro wybór płyt Slayera dalej wygląda następująco:

Całą radość mi to psuje. Nie w interfejsie leży potęga cyfrowej dystrybucji, tylko w dostępności i możliwości wyboru.

Co mi po nowym iTunes…
Tagi:
  • MacMario

    No faktycznie :) na Deezer jest 6 albumów :) http://www.deezer.com/pl/artist/3048 . Weź pod uwagę że niektórzy artyści zwyczajnie sobie tego nie życzą , uważając taką dystrybucję za haniebną :)

    • Ale to też jakoś mało ten Deezer ma Slayera… Komplet to to nie jest.

      • marpar22

        Na WiMP jest 9 albumów. Narazie można go używać za darmo :)

  • Maciej Czechowski

    Tytuł wpisu sugeruje,że z nowym iTunes jest coś nie tak (jako aplikacją do odtwarzania multimediów),a we wpisie okazuje się,że problemem jest oferta sklepu muzycznego Apple.
    Warto to rozróżnić,chyba,że w iTunes 10 oferta płyt Slayera była bogatsza?
    Kup sobie cd Slayera i zripuj do iTunes :)

    Ja w sklepie Apple kupuję tylko te pozycje,których nie mogę znaleźć na cd,pojedyncze kawałki,które mi się podobają lub płyty,które mają o wiele niższą cenę,w porównaniu z fizycznym wydaniem (np. https://itunes.apple.com/gb/album/the-zone/id266841099 )

    Slayer k%^#a !!! ;)