Press "Enter" to skip to content

Miesiąc: Maj 2011

Tom Tom car kit tool – sprawdź czy GPS działa poprawnie

Używam uchwytu Tom Tom car kit wraz z Navigonem. Każdy kto używa takiego zestawu z pewnością zetknął się z komunikatem informującym o tym, że na iPhonie nie jest zainstalowane właściwe oprogramowanie. Otrzymujemy taki komunikat za każdym razem po włożeniu telefonu do uchwytu. Coś w tym jest, uchwyt jest produkcji Tom Toma, a program do nawigacji Navigona. Tak na prawdę zatem, nie wiadomo czy uchwyt współpracuje prawidłowo z programem do nawigacji. Jak wobec tego sprawdzić, czy telefon jest prawidłowo połączony z uchwytem i czy wzmacniacz GPS, który jest w uchwycie działa, a jednocześnie pozbyć się irytującego komunikatu za każdym razem gdy podłączamy iPhone’a do uchwytu? Jest na to sposób. Wystarczy zainstalować program Tom Tom car kit tool.

O sprzedaży dżemów

Wysłuchałem dzisiaj zaległy odcinek Nadgryzionych. Podczas nagrania, w początkowej części, Panowie Wojtek, Norbert i Dominik (serdecznie pozdrawiam) dyskutują o tym, czy to lepiej jak w ofercie danego producenta telefonów jest kilkadziesiąt rodzajów modeli, czy też może lepiej jak jest jeden. Było też parę słów o problemie wyboru komputerów przez przeciętnych użytkowników. Pytanie brzmi czy jest lepiej dla konsumentów, gdy do wyboru jest albo nieskończona liczba modeli, czy też jak są dwa droższy i tańszy?

Gdzie jest mój plik?

Zdarza się Wam czasami edytować jakiś plik kilka dni i robić to na tyle długo, że zapominacie gdzie on jest na dysku twardym w Waszej często bardzo rozbudowanej strukturze katalogów? Mi czasami się to zdarza. A często później potrzebuję dostać się do katalogu zawierającego ten plik, gdyż wiem, że jest tam co innego czego akurat potrzebuję albo np. chciałbym zmienić nazwę tego pliku. W tym momencie trzeba sobie przypomnieć gdzie ten plik został pierwotnie utworzony lub zapisany. Jak to robicie? Bo ja to robię, od wczoraj, na dwa sposoby.

Inwestor giełdowy na maku – bieg z przeszkodami

Każdy kto świadomie przesiada się na maka tuż przed „najważniejszą zmianą w swoim życiu” powinien dokonać krótkiego przeglądu oprogramowania. Ważne jest, żeby zidentyfikować programy, z których korzystaliśmy na komputerze z Windowsem i zobaczyć czy znajdziemy na maku satysfakcjonujące nas odpowiedniki. W szczególności jest to ważne w przypadku programów, których potrzebujemy do pracy. Nie ma się zatem co przejmować, że nie znajdziemy na maku naszego ulubionego pasjansa.

Jest Office, nie ma Gadu-gadu

Jeżeli uda nam się znaleźć zamienniki dla naszych programów, to oczywiście możemy z powodzeniem kupować swojego pierwszego maka, jeżeli nie, to jest to problem i sama przesiadka dla przesiadki oczywiście nie ma sensu. Przykładowo, szukasz pakietu biurowego, odpowiednika Office’a? Proszę bardzo, na maka jest Office. Jeżeli nie potrzebujesz zgodności formatów, a chcesz spróbować czegoś kompletnie innego, proszę bardzo jest iWork. Jesteś grafikiem komputerowym? Trafiłeś do raju, wybór oprogramowania jest zdecydowanie większy niż na Windowsie. Na maka jest wszystko, począwszy od prostych programików do indywidualnych zastosowań, skończywszy na rozbudowanych do granic możliwości programach od Adobe. I tak dalej, można zapewne długo wymieniać, a każdy kto staje przed świadomą decyzją o przesiadce, zapewne tego typu poszukiwań zamienników oprogramowania powinien dokonać samodzielnie. Osoby, które stoją przed takim wyborem i być może teraz w tym momencie się wahają informuję, że nie ma Gadu-gadu na maka…., ale oczywiście i z tym można sobie poradzić :) Generalnie, zdecydowana większość oprogramowania na maka jest dostępna. To oprogramowanie albo jest na maka napisane bezpośrednio przez deweloperów albo można znaleźć znakomicie działające zamienniki.